Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 3 sierpnia 2026, 01:28

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dorocznie - Samheinowo - Halloween
PostNapisane: niedziela, 2 listopada 2008, 21:55 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Jak co roku - pojawiła się świeża porcja informacji o tym, jak barrrdzo Halloween jest strasznościowe.

http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul ... egorii=128

z moich ulubionych:
Cytuj:
pyt: Współczesny świat przypomina "duchowy supermarket". Możemy przebierać w różnych propozycjach, jak choćby medytacja, joga czy wreszcie Halloween. Ksiądz przygląda się tym zjawiskom bliżej. Czy wiążą się z nimi jakieś zagrożenia?
odp: Pod koniec roku ukaże się Encyklopedia Zagrożeń Duchowych. Na 800 stronach występuje w niej aż 120 zagrożeń dla naszej duchowości. Są to zjawiska które funkcjonują w naszej kulturze i są popularne w społeczeństwie np. reiki, holizm, astrologia, horoskopy, medycyna alternatywna, sekty, szatan czy duchy.
- Sheili chce to przeczytać! :twisted:

Cytuj:
pyt: Poza tym szerzy się swoisty "kult" pozytywnego myślenia. A ono przedstawia nas samych i rzeczywistość w krzywym zwierciadle.
odp: Człowiek myśląc pozytywnie z góry zakłada, że jest bosko doskonały, że jest bezgrzeszny. W tego typu myśleniu w ogóle nie ma takiego pojęcia jak grzech. I dlatego myślenie pozytywne jest pewną ekspansją boskości. W efekcie człowiek zaczyna siebie postrzegać jako doskonałego boga i źródło boskich możliwości, także tych paranormalnych. Właśnie dlatego w tej ideologii zakazane jest mówienie o sobie w złych kategoriach, o grzechu, szatanie, nawet o tragizmie własnej egzystencji. To przeszkadza czuć się bogiem. Siłą rzeczy zakazuje ona wszystkiego, co jest poważne. Zakazuje smutku, który prowadzi do nawrócenia. Zakazuje lęku - bojaźni bożej, która jest źródłem mądrości. I wszelkiej poważnej refleksji, no bo ona natychmiast to demaskuje.
- Znaczy... myślenie pozytywne jest negatywne, a myślenie negatywne jest pozytywne, bo prowadzi do smutku :arrow: refleksji :arrow: Boga... eee... nie kumam, ale brzmi zaje*iście :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dorocznie - Samheinowo - Halloween
PostNapisane: niedziela, 2 listopada 2008, 22:26 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Sheila napisał(a):
Znaczy... myślenie pozytywne jest negatywne, a myślenie negatywne jest pozytywne, bo prowadzi do smutku :arrow: refleksji :arrow: Boga... eee... nie kumam, ale brzmi zaje*iście :D


Właśnie siedzę i czytam "Antychrysta" Nietzschego na kolokwium.
Przeczytawszy co następuje:

Cytuj:
Kto szukałby znaków tego, że w wielkiej grze świata miesza swe palce jakieś ironiczne bóstwo, ten znalazłby niemałe oparcie w ogromnym znaku zapytania, który zwie się chrześcijaństwem. Że ludzkość klęczy na kolanach przed przeciwieństwem wszystkiego, co było źródłem, sensem, prawem ewangelii, że w pojęciu „Kościoła" właśnie to kanonizowała, co „posłaniec radosnej nowiny" odczuwał jako leżące poniżej niego, poza nim — daremnie szukać większej formy światowej ironii.


stwierdziłam, że pan Fryderyk nieco przesadza. Stwierdziwszy postanowiłam zrobić przerwę i zajrzeć na forum. I znalazłam powyższe. Przepraszam panie Fryderyku. Ukłony za spostrzegawczość. :lol:

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 listopada 2008, 22:35 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Ksiądza Posackiego wszędzie pełno :) http://www.pardon.pl/artykul/6726/nasz_ ... lo_szatana
Myślę, że on też uaktywnia się przed Halloween :)

W wywiadzie w Newsweeku spodobał mi się jeden fragment:
W takim razie jak poznać, że z naszą duchowością dzieje się cos złego?
Trzeba przyjrzeć się owocom naszego postępowania. Rozpad więzi w rodzinie, zanik emocji, złe emocje, choroby, nieszczęścia, alkoholizm, uleganie namiętnościom - to wszystko może oznaczać, że wychodzimy z pewnego ładu duchowego. Że tracimy kontakt z Istotą Najwyższą.

Idąc za tym tokiem rozumowania: jeśli teraz jestem szczęśliwa, moje życie rodzinne układa się dobrze i generalnie wszystko jest ok, to znaczy, że jestem na właściwej ścieżce :) Ciekawe, czy ksiądz przyznałby mi rację? :twisted:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 listopada 2008, 22:42 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
A ja myślałam, że "Włatcy Móch" to dzieło Bartosza Kędzierskiego...
No czego to się człowiek nie dowiaduje pokątnie... Taki miły młody człowiek w okularach to szatan sam... smutne... :(

:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Edit: Przeczytałam co nieco o panu Posackim w Wikipedii... mało się nie zsikałam ze śmiechu :D
Cytuj:
UFO uważa za zamaskowaną formę zwodniczych demonów, nie wykluczając jednak innych możliwości interpretacyjnych (np. w porządku fizykalno-biologicznym).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 04:12 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Zauważyłem rejteradę kościoła katolickiego. Najpierw w katolickim programie "ziarno" jakieś dziewczynki chciały tańczyć w święto zmarłych a chłopcy twierdzili, ze to nie wypada bo święto jest smutne. Prowadząca program babcia tłumaczyła, że to tylko zaduma a święto jest wesołe (?). Później mówiono o Halloween i bezpośrednie po tym wypowiedział się jakiś biskup czy kardynał, że kościół cieszy się z cyt."rozwoju święta". Nawiązanie do poprzedzającego materiału było aż nadto widoczne.
Moim zdaniem spostrzegli się, że już leżą (jeśli chodzi o Halloween).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 11:38 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
No oni twierdzą, że święto jest radosne. Wszystkich Świętych, czyli uczczenie pamięci wszystkich tych, którzy poszli już do Boga i z nim przebywają. Tych, którzy nie zostali oficjalnie przez kościół wyniesieni na ołtarze, ale świętymi są i zostali zbawieni. Teoretycznie sama radość.

A że w większości ochrzczonych kultur ten czas wiązał się również ze wspominaniem, czy też czczeniem pamięci przodków, z kontaktem z zaświatami (bo w końcu taka jest natura tego momentu w roku), na wszelki wypadek, asekurancko dodano kolejne święto - 2 listopada - Dzień Zaduszny, i to ten dzień właściwie związany jest z modlitwą za bliskich zmarłych czy zadumą na rodzinnych grobach. Blisko, ciepło, ale już przecież nie ten sam przeklęty dzień. :D

A jeśli leżą, to już ich nie kopmy, leżącego się nie kopie :D:D:D

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2008, 12:06 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Owszem, ale nalezy pamietac, ze to wlasnie poganskkie zapedy ludzi zmusily KrK do uznania, ze ten czas ma byc tez czasem zadumy i smutku. Tak wiec troche nie rozumiem dlaczego niby podkreslanie radosci swieta ma byc oznaka wycofywania sie Kosciola katolickiego.

Marta Malgorzata bardzo dobrze prawi.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 8 listopada 2008, 09:09 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 marca 2008, 09:35
Posty: 114
Lokalizacja: Przemyśl
Myślę, że KrK samo grzęźnie w swoich błędach święta zmarłych. Świat biegnie do przodu i się globalizuje. To jest jak świat wolnorynkowy i silniejsze, bardziej popularne i ciekawe święto wyprze już to tradycyjne i nudne. Poza tym święto zmarłych jest smutne bo przypomina że z prochu powstałeś i w proch się obrócisz, a twa dusza pójdzie do nieba. Pytanie ilu katolików chce iść do tego nieba, bo tak naprawde wszyscy tak już nagrzeszyli że mogą trafić tylko w jedno miejsce :twisted:
Ksiądz Posacki mówi, że "Teraz ludzie myślą, że mogą ot tak sobie rozwijać zdolności paranormalne. Tymczasem już wielkie tradycje mówiły, że nie każdy może mieć dostęp do tej sfery. Potrzebne było oczyszczenie, był jakiś rodzaj upoważnienia, przygotowania moralnego, ascetycznego, psychologicznego. Teraz tego nie ma". Najwyrażniej księża stracili monopol na duchowość i widzą, że ludzie mogą rozwijać sie duchowo w innych swerach, które kiedyś były wyłączną domeną Panów w czarnych sukienkach, a mówiąc, że teraz tego nie ma, to i również sam zaprzecza swojej duchowości. Praktycznie rzecz biorąc to, że ksiądz Posacki zajmuje się mistycyzmem, parapsychologią itp. sprawia, że grzeszy przeciw swojej religii, bo zajmuje się sprawami szatańskimi. W średniowieczu to by raczej nie wypowiadał się na łamach periodyków, jaki to on wszechwiedzący, tylko palił by stos za stosem, a sama chęć Pani Redaktor rozmowy z nim o Hallowen spowodowałoby, że Pani Redaktor na torturach wydała by całą redakcję Newsweek`a na stos :D

_________________
Wybieraj, śmiałku z obcych stron:
Uderz w ten dzwon
I czekaj na niebezpieczeństwa
Lub do szaleństwa
Łam sobie głowę, co byś przeżył,
Gdybyś uderzył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 8 listopada 2008, 11:24 
Nie sądzę, żeby ludzie jakoś gremialnie i na potęgę sie rozwijali duchowo. Wiekszość ma to, nomen omen, w duszy. :twisted:

Poza tym rzeczywiście istnieją tradycje, religie oparte na załozeniu, że wiedza jest dostępna tylko nielicznym, kapłanom. Np. we współczesnym pogaństwie taka religią jest wicca. Bez inicjacji nie otrzymasz wiedzy a nie każdy może być inicjowany. Bogini o tym decyduje. :twisted:

Jasne jest, że od czasów wynalezienia druku a później mediów elektronicznych wiedza może być przekazywana szerszemu kręgowi odbiorców. Ale... po pierwsze, czy rzeczywiście wszyscy, którzy się z nia zapoznali, potrafią sie nią posłużyć w odpowiedni sposób? Moim zdaniem nie bardzo. Po drugie, ciekawi mnie odsetek ludzi zainteresowanych rozwojem duchowym w całej populacji ludzkiej. Czy przypadkiem nie jest tak, ze ten odsetek jest mniej więcej taki sam, tylko populacja sie zwiększyła?

I w końcu, nie rozgrzeszając KRK wydaje mi się, ze więcej stosów rozpalali protestanci niż katolicy, choć ci też niewątpliwie to czynili. Nie nalezy utożsamiać chrzescijaństwa z KRK. To taka polska przypadłość. :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 8 listopada 2008, 13:14 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
rawimir napisał(a):
Np. we współczesnym pogaństwie taka religią jest wicca. Bez inicjacji nie otrzymasz wiedzy a nie każdy może być inicjowany. Bogini o tym decyduje. :twisted:


Mozesz to rozwinac? Czy w wicca wystepuje "dar wiary jako laska", podobnie jak w katolicyzmie? Czy bardziej chodzi o to, ze nawet jak ktos juz wierzy, szuka itd itp. to zawsze moze uslyszec "nie, mam wobec ciebie inne plany"?

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 8 listopada 2008, 13:55 
Hajdamaka napisał(a):
rawimir napisał(a):
Np. we współczesnym pogaństwie taka religią jest wicca. Bez inicjacji nie otrzymasz wiedzy a nie każdy może być inicjowany. Bogini o tym decyduje. :twisted:


Mozesz to rozwinac? Czy w wicca wystepuje "dar wiary jako laska", podobnie jak w katolicyzmie? Czy bardziej chodzi o to, ze nawet jak ktos juz wierzy, szuka itd itp. to zawsze moze uslyszec "nie, mam wobec ciebie inne plany"?


Tu nie ma co rozwijać. Tu obowiązuje zasada "po efektach ich poznacie" :twisted:

Drogi do Bogini są rózne, czasem proste a czasem kręte. Jedno jest pewne, jak ta droga wygląda, wiedzą Ci, którzy ją przeszli.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 8 listopada 2008, 14:04 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Ale co maja efekty (trzymajac sie oryginalu powinnismy powiedziec - owoce ;)) do decyzji Bogini? I jak ktos, kto nie zostal inicjowany z woli Bogini (gdyz, poki co w domysle - nie obdarzyla go laska wiary) ma przejsc te sciezke, aby ja poznac?
Kwestia jest taka - czy wicca to religia wiary i laski czy tez calkowicie swobodnego wyboru?
Ja wiem, ze zadna religia poganska nie ma jeszcze tak rozbudowanej teologii jak chrzescijanstwo, wiec kwestie laski, wiary, wyborow sa dosc mgliste i pewnie roznia sie miedzy poszczegolnymi poganami tej samej tradycji, ale zwrot "Bogini o tym decyduje" jest na tyle twardy, ze powinienes go jakos uzasadnic :)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 8 listopada 2008, 14:24 
Hajdamaka napisał(a):
Ale co maja efekty (trzymajac sie oryginalu powinnismy powiedziec - owoce ;)) do decyzji Bogini?


Żesz... Wiedziałem, że z tymi efektami coś nie tak :D.

A co do reszty, no cóż, teoretyzujesz. :twisted:

Poza tym jaki byłby sens utrzymywania, ze religia jest inicjacyjna, jak byś miał wszystko na talerzu podane, bez inicjacji? ;)

W praktyce jest tak, że ktoś, kto ma być inicjwany będzie inicjowany i wiedza będzie mu przekazana. Ustnie, nie pisemnie. Wicca to ustna tradycja.

Jesli natomiast kogoś nie przyciaga w strone wicca i bogini, to nie będzie inicjowany. Być może nawet nie usłyszy o wicca a jeśli usłyszy, to nie zrobi to na nim żadnego wrażenia.

Droga czarownicy jest drogą samorozwoju. Dotarcie do Bogini i inicjacji jest elementem tego samorozwoju. Po inicjacji następuje ciąg dalszy. Ale to już wiedzą wyłacznie inicjowani. Na tym polega między innymi misterium.


Ostatnio edytowano sobota, 8 listopada 2008, 17:23 przez rawimir, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 8 listopada 2008, 14:55 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
rawimir napisał(a):
[A co do reszty, no cóż, teoretyzujesz. :twisted:


Ok, zrozumialem :wink:

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 9 listopada 2008, 18:28 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 marca 2008, 09:35
Posty: 114
Lokalizacja: Przemyśl
A podsumowując, łaskę Boginni otrzymają Ci, którzy tego pragną w duszy i niezależnie czy liznęli tylko pogaństwo czy zajmują się nim profesjonalnie to do Boginii nalezy ostatnie słowo. A to słowo jest wyryte w człowieku, który jest tego nieświadomy do czasu.

Myślę, że mogę wasz dialog tak podsumować
Cytuj:
Hajdamaka pisze: Kwestia jest taka - czy wicca to religia wiary i laski czy tez calkowicie swobodnego wyboru?

Jestem za swobodnym wyborem ale czy to jest swobodny wybór, czy to tylko to coś w nas, co każe nam podążać tą ścieżką a nie inną? Pytanie czy to my sami wybieramy tą ścieżką pomimo wychowania w katolicyźmie lub innej religii? Czy ktoś wybiera za nas, kierując nas na tą odpowiednią ścieżkę życia?

_________________
Wybieraj, śmiałku z obcych stron:
Uderz w ten dzwon
I czekaj na niebezpieczeństwa
Lub do szaleństwa
Łam sobie głowę, co byś przeżył,
Gdybyś uderzył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 9 listopada 2008, 19:10 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Idac tym tropem zapetlimy sie tak samo jak katolicy, ktorzy uznaja wolna wole, ale zarazem do zbawienia potrzebna jest laska, no i Jahwe juz zna wszystkie nasze posuniecia oraz wie kto zostanie zbawiony, ale wiara w predestynacje jest herezja ;) :lol:

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 9 listopada 2008, 20:00 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Trochę się offtopowo zrobiło... ;)

Ja to osobiście widzę tak:
Spotykają nas w życiu różne 'rzeczy' - przysłane od wyższej instancji, zgotowane nas przez innych ludzi, "przypadki" i różne inne. Na to wpływu nie mamy. Mamy natomiast wpływ na to, jak się obejdziemy z tym, co zostało nam dane i co z tym zrobimy dalej.
W związku z tym uważam, że można wołanie Bogini usłyszeć przez różne "przypadki" (vide mój przypadek, gdy na Wicca natknęłam się szukając informacji o RPG ^^), i za tym wołaniem podążyć.
Albo i nie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 9 listopada 2008, 20:02 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
Idac tym tropem zapetlimy sie tak samo jak katolicy, ktorzy uznaja wolna wole, ale zarazem do zbawienia potrzebna jest laska, no i Jahwe juz zna wszystkie nasze posuniecia oraz wie kto zostanie zbawiony, ale wiara w predestynacje jest herezja


Bardzo trafnie to ująłeś:). Na poziomie racjonalnego myślenia chyba nie da się satysfakcjonująco rozwiązać tej zagadki.[/code]

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 9 listopada 2008, 20:39 
Wracam z weekendu poza domem a tu na forum znowu ciekawie.

Wiccaninem moze byc kazdy kto tego wystarczajaco mocno chce i jest gotowy poczynic kroki w tym kierunku. Czasami jest latwiej, czasami trudniej, czasami proces ten zajmie troche wiecej czasu ale jesli sie bardzo chce to na pewno sie uda. Wybor nalezy do nas. Osobiscie jednak uwazam ze dokonujemy tego wyboru bo w ten czy inny sposob Bogini do nas przemawia i wydaje nam sie ze poprzez wicca mozemy z nia osiagnac glebszy kontakt. Wierze ze wybor jest obopolny. Ona wybiera nas a my ja. Jesli my ja wybierzemy ona nas na pewno nie odrzuci. Jelsi ona nas wybierze nie koniecznie musimy ze jej wolaniem podarzac bo wolna wole mamy. Ale raz uslyszymy jej wolanie wiekszosc z nas chce isc za jej glosem.


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL