Hmmm, ja widzę raczej dualizm a nie głos z pozycji chrześcijańskiej. Może nawet trzy grupy argumentów.
Domaganie się się praw dla pozostających poza kościołem:
Cytuj:
brak tolerancji, homofobia, szerzenie nienawiści politycznej, irracjonalny i antyhumanitarny sprzeciw wobec środków antykoncepcyjnych, ... narzucanie światopoglądu katolickiego całości społeczeństwa poprzez likwidację świeckiego i neutralnego charakteru państwa, gdy państwowe uroczystości łączone są z nabożeństwami katolickimi
Wykazywanie hipokryzji
Cytuj:
nieprzestrzeganie zasad Soboru watykańskiego II, uprawianie polityki na ambonach i podczas kazań, agresja na antenie Radia Maryja
i krytyka struktury i zasad kościoła jako takiego - rodzaj krytyki wewnętrznej, konstruktywnej dla krk
Cytuj:
nieprzestrzeganie zasad Soboru watykańskiego II, feudalna struktura władzy, która stoi w kolizji ze współczesnym, demokratycznym państwem
Przy tym typ ustroju Watykanu, za tym i całego kościoła kat. nie jest demokratyczny. To elekcyjna monarchia absolutna. Dyskusję, w której porównuje się i wartościuje (nie zawsze udatnie) systemy władzy mieści politologia. Trudno powiedzieć co z przedstawionej krytyki jest odczuciem członków kościoła a co zewnętrznym atakiem na jego systemowe rozwiązania.
Moim zdaniem poszanowania odrębności i tolerancji dla różnych grup należy bezwzględnie się domagać. Jeśli można się przy tym oprzeć na zapisach kościelnych wykazując hipokryzję kleru, to dobrze. Dobrze bo nie mają na to żadnej odpowiedzi, zatem łatwiej przeforsować zmiany.
Sam pomysł zbiorowej apostazji bardzo ciekawy. Nowatorski chyba? Nie było w Polsce takich, prawda?