Gythia's Hildr napisał(a):
Nie jestem nie tolerancyjna ,ale skoro ktoś mi pisze o dinozaurach podczas gdy omawiam swój pogląd na świat troszkę wydaje mi sie nie dorzeczne .
Zwróć uwagę, co napisałem na końcu swojego posta. Uwagę o świecie dinozaurów zakończyłem stwierdzeniem
Cytuj:
Chyba, że jest tu jakieś ukryte znaczenie, którego nie rozumiem.
Wystarczyło wyjasnić, co masz na myśli. A tak, do tej pory nie wiem o co chodziło z tymi miliardami lat. Mogę snuć tylko domysły. Podejrzewam, że stwierdzenia dotyczące nauki odnoszą sie i do kwestii czasu. Ale to tylko moje spostrzeżenie. Wypada także wziąć pod uwagę, ze jeśli przemawia się do audytorrium, o którym wiadomo, że nie odrzuca wiedzy naukowej a raczej uzgadnia ją ze swoja religią (to da się zrobić), to wypadałoby dać wyjaśnienie.
Gythia's Hildr napisał(a):
Wam cos czego nie rozumieliście w tym temacie.
Raczejniczego nie tłumaczyliscie tylko stwierdzaliści, ze 1) jest inaczej, 2) nie rozumiemy tego.
To tak, jakby na pytanie: jakiego koloru jest stół? dać odpowiedź - jest pomalowany na kolor.
K....! wiem, ze jest pomalowany ale pytam jakiego jest koloru.
K woli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, ze Viking i po częsci ULF starał się te poglądy jakoś systematyzować ale w momencie, kiedy padały kolejne pytania, znów odpowiedziom bylo, że "stół jest pomalowany"
Gythia's Hildr napisał(a):
Wiem że rozmowa ze mną jest trudna staram sie używac prostego języka .Nie wszystko jednak ,moge wytłumaczyć prostymi słowami . Jednak nie jestem Wiccanką , i nie rozumiem waszego poglądu na świat .
.
Nie wszyscy z nas są wiccanami. A nawet wśród wiccan mamy różne poglądy na świat. Po to to forum istnieje, zeby ludzie róznych ścieżek mogli wzajemnie ze soba rozmawiać i zacząć siebie rozumieć Ja sie cieszę, że na forum PFI są asatryjczycy, ale na bogów, bądźcie bardziej konkretni w tym co mówićie a wlaściwie w tym jak mówicie. Na pytanie o kolor stołu odpowiadajcie po prostu jkiego jest koloru. A jeśli się tego nie da powiedzieć, to wyjasnijcie dlaczego. Czy mam sobie mysleć, ze asatru to religia mało konkretna, a jej członkowie nawet nie wiedzą w co wierzą?
Mam wrażenie, ze jesteście zamknięci na innych, tak jakbyście się bali, ze kontakt ze światem zewnetrznym was skala. A taka postawa jest lekko obraźliwa dla ludzi z zewnątrz.
Gythia's Hildr napisał(a):
Jednak nie napisałam tego tematu biorąc pod uwage nauki, a raczej pod względem Wiary.
Tego nikt nie neguje. Każdy z nas w coś wierzy i często pisze o swojej wierze i wynikającym z niej spojrzeniu na świat. Co nie znaczy, że inni nie mogą w zwiazku z tym mieć pytań. Pytania zazwyczaj prowadza do lepszego zrozumienia. Unikanie odpowiedzi na pytania powoduje, że pytający moze albo uznać się za zignorowanego, co prowdzi do frustracji albo uznać, ze pytany sam nie wie co mówi.
Gythia's Hildr napisał(a):
Chciałam przenieść nowe wątki wyjaśniające nasze tradycje na inny odrębny temat.
Czekam z utęsknieniem. Bez ironii.
Gythia's Hildr napisał(a):
Wtedy i Ja może dowiedziała bym się o was czegoś więcej ,jak i Wy o Nas.
Byc moze wówczas nie byłoby tych wszystkich nieporozumień.
Sprawa jest banalnie prosta. Jeśli szuka się porozumienia z innymi, trzeba zarówno światopgląd tej drugiej strony jak i własny sprowadzić do wspólnego mianownika. A dopiero potem zacząć uświadamiać sobie róznice, kiedy już sie wie, co nas łaczy. Kiedy zaczyna się od różnic, zazwyczaj prowadzi to do wojny. A ja, co prawda nie nazywam siebie wojownikiem ale pola nie ustąpię. Mam pomorskie korzenie a do nas na wiking się nie wyprawiano, bo odpowiadaliśmy tym samym.