Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 6 czerwca 2026, 06:57

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 20 sierpnia 2009, 15:48 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Mysle ze Asusowi szlo calkiem dobrze ale dziekuje i za twoje wyjasnienia.


Ja wiem, że Asusowi idzie bardzo dobrze co nie zmienia faktu, że nie chciałem by poczuł się tu osamotniony w swych poglądach :)

agni napisał(a):
Bardziej mi wiec zalezy zeby poznac wasz poglad na swiadmosc. Czym ona jest dla animistow, skad sie bierze itp


Oj, odpowiedzi na to pytanie może być bardzo wiele. Jak juz wielokrotnie pisaliśmy, animizm nie jest jednorodny i miesza się w nim bardzo wiele różnych koncepcji i tradycji. Tak więc możliwe jest, ze obaj mamy na ten temat różne zdanie (jakoś się nam nie złożyło na ten akurat temat pogadać ;) ). Choć prawdę powiedziawszy dla mnie osobiście pytanie "skąd się wzięła świadomość" jest tak naprawdę mało istotne. Ważniejszy jest fakt jej istnienia i to jak działa. Tak więc jakies tam teorie mam, ale blade i kiepsko przemyślane, bo mnie to akurat mało interesuje.

agni napisał(a):
A co jesli to wszystko i sam Kusanagi jest jeszcze mala czascia czegos wiekszego niz sam Kusanagi.


Tak na marginesie to ta Kusanagi (Mokoto Kusanagi), to postać kobieca ;)
Ale wracając do sprawy. Tu znów muszę zrobić takie zastrzeżenie jak powyżej. W sprawach tak szczegółowych nie można mówić za cały animizm. Zatem moim zdaniem nie ma pytania "co jeśli", tylko tak, Kusanagi jest częścią "czegoś większego". Jest człowiekiem (mimo zupełnie sztucznego ciała, ale to właśnie kwestia paradoksu tego nieszczęsnego statku), jest zatem częścią ducha ludzkości, który to z kolei jest częścią ducha zwierząt itd aż do ducha świata (w sensie rzeczywistości), który byc może też jest częścią czegoś większego, ale to już mnie chwilowo mało interesuje. Jak mówią "one step at the time" ;) Ale wracając do sprawy "większej całości". kiedy opisuję swoje podróże i ich mechanizm często mówię, że poprzez własną świadomość przechodzę do świadomości świata. I tak to właśnie postrzegam. Podróżuje albo wewnątrz siebie, albo nurkuję w ducha świata i tam podróżuję dalej. Czasem nurkuję w inne duchy i podrużuję po ich wewnętrznych światach. Tak czy inaczej nie zrozum mnie źle, nie wynika z tego nic niezwykłego czy boskiego. Stwierdzenie, ze wszystko na jakimś poziomie jest częścią jednego ducha nie ma dla mnie żadnego praktycznego znaczenia, gdyż mnie ten poziom zupełnie nie interesuje i nie ma na mnie żadnego praktycznego wpływu. Nie wzbudza to we mnie żadnych religijnych uczuć ani myśli. To zbyt duża abstrakcja. Rozumiem twierdzenie wiccan, że wszyscy bogowie są jednym bogiem a wszystkie boginie jedna boginią i nawet w pewien sposób sie z nim zgadzam, tylko jednocześnie zadają sobie pytanie, ale co to dla mnie znaczy? I niezmiennie odpowiedź jest jedna: nie znaczy nic, gdyż każdy bóg i bogini jest autonomicznym bytem z własną osobowością, tak jak ja i ty jesteś autonomicznymi bytami z własnymi niepowtarzalnymi osobowościami, mimo, że jesteśmy fragmentem ducha ludzkości. To właśnie ta autonomia jest dla mnie cenna to z niej mogę nauczyć się dużo więcej cennych dla mnie rzeczy niż z myśli o jakiejś abstrakcyjnej jedności w której moje ja nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia.
No dobra, trochę popłynąłem i mnie poniosło, ale mam nadzieję, ze odpowiedziałem na Twoje pytanie.

agni napisał(a):
Rozumiem ze masz dosc mojego dociekania.


Tu nie chodzi o Ciebie, po prostu zdarza mi się spotkać z takimi pytaniami stosowanymi jako próba pokazania: "o zobacz tu jest wielka dziura i co z tym zrobisz?" i dlatego zaczynają mnie jednocześnie nużyć i drażnić. Chyba zbyt dużo gadam z ateistami ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 20 sierpnia 2009, 17:36 
Hakken napisał(a):
Choć prawdę powiedziawszy dla mnie osobiście pytanie "skąd się wzięła świadomość" jest tak naprawdę mało istotne. Ważniejszy jest fakt jej istnienia i to jak działa. Tak więc jakies tam teorie mam, ale blade i kiepsko przemyślane, bo mnie to akurat mało interesuje.


Dla mnie wszystkie te pytania sa istotne i 'powiazane ze soba' :twisted: To jak dziala wiaze sie z tym czym jest. Poczekam na post od Asusa.

Hakken napisał(a):
Tak na marginesie to ta Kusanagi (Mokoto Kusanagi), to postać kobieca ;)


No tak, kobieca postac z anime jakos nie przyszla mi do glowy. Mnie sie cos kojarzylo z Samurajami, sprawdzilam teraz na necie i okazuje sie ze to legendarny miecz. Czyli kojarzylo mi sie calkiem nie zle.

Hakken napisał(a):
To właśnie ta autonomia jest dla mnie cenna to z niej mogę nauczyć się dużo więcej cennych dla mnie rzeczy niż z myśli o jakiejś abstrakcyjnej jedności w której moje ja nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia.


Dla mnie jednosc jest rowne cenna jak odrebnosc, w moim odczuciu oba nazwzajem sie umacniaja. Lubie aby moje poznanie bylo pelne. Poczucie jednosci nauczylo mnie czegos zupelnie innego niz poczucie odrebnosci. Ale rozumiem ze na codzien wiekszosci ludzi sie ono nie przydaje, w twojej praktyce tez nie wiec nie ma po co sie tym zajmowac.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 21 sierpnia 2009, 14:35 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Dla mnie wszystkie te pytania sa istotne i 'powiazane ze soba'. To jak dziala wiaze sie z tym czym jest.


Zapewne, ale zakładam, że nie jestem omnipotentny i jeżeli spróbuję złapać zbyt wiele srok za ogon to nic mi z tego nie przyjdzie. Wiesz jak jest "Jack-of-all-trades master of none". Innymi słowy nie muszę wiedzieć jak działa telewizor by się nim posługiwać.

agni napisał(a):
No tak, kobieca postac z anime jakos nie przyszla mi do glowy.


Przecież podałem źródło: GitS, czyli Ghost in the Shell ;) A kojarzyło Ci się słusznie, jej nazwisko nie jest oczywiście przypadkowe :) A co do mangi i anime, to tylko kwestia estetyki. Dlatego dla mnie nie ma różnicy czy to kobieca postać z anime, filmu fabularnego czy książki. Ważny jest przekaz. A GitS jest dla mnie jednym z ważniejszych filmów.

agni napisał(a):
Dla mnie jednosc jest rowne cenna jak odrebnosc, w moim odczuciu oba nazwzajem sie umacniaja.


I to jest ten punkt w którym nigdy nie możemy się zgodzić. Cieszę się jednak, że napisałaś również:

agni napisał(a):
Ale rozumiem ze na codzien wiekszosci ludzi sie ono nie przydaje, w twojej praktyce tez nie wiec nie ma po co sie tym zajmowac.


Bo do tej pory miałem ciągłe wrażenie jakbyś mi mówiła: "to co mówisz to bzdury, słuchaj tego co ja mówię i postępuj tak samo". Wiem, że niesłusznie, ale jakoś nie mogłem nad tym przeskoczyć i stąd tyle razy to powtarzałem i tłumaczyłem.
Dzięki :)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 sierpnia 2009, 09:46 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
no to śpieszę z odpowiedzią. :)

Świadomosc skąd się bierze? Nie mam zielonego pojęcia, i tak naprawdę nie jest to dla mnie jakims mega zajmującym problemem. Wystarcza mi w zupelności to, że świadomość jest i jest przynalezna wszelkim istotom, ba wszystkiemu co istnieje. Oczywiscie jest to swiadomość na zupełnie róznych poziomach (inną świadomośc ma robak, inna ryba a jeszcze inna człowiek), to raz.
Dwa, że świadomość jest dla mnie cechą wybitnie indywidualną - kazdy ma świadomośc rózną od innych istot. (Np. każda ryba w łąwicy ma świadomość odrębną).

no to by było tak w skrócie :)

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 sierpnia 2009, 13:25 
Hakken napisał(a):
Zapewne, ale zakładam, że nie jestem omnipotentny i jeżeli spróbuję złapać zbyt wiele srok za ogon to nic mi z tego nie przyjdzie. Wiesz jak jest "Jack-of-all-trades master of none". Innymi słowy nie muszę wiedzieć jak działa telewizor by się nim posługiwać.


Nie musze wiedziec wszystkiego o telewizorze ale jednak musze wiedziec gdzie sie go wlacza, wylacza, jak przestawia kanaly i jak programuje. Poza tym choc 'nie musze' wiedziec jak to sie dzieje ze pojawiaja sie w nim obrazy to moge 'chciec' wiedziec zeby rozszerzyc swoje horyzonty. Wiedza ta nie musi oczywiscie byc doglebna jesli nie chce go naprawiac. No ale ja nie jestem telewizorem natomiast jestem swiadomoscia. Albo przynajmniej mam swiadomosc ktora jest czescia mnie w duzo wiekszym stopniu niz czescia mnie jest telewizor. Telewizor jest mi zbedny do zycia. Bez swiadomosci nie chcialabym zyc. Wole wiec jednak wiedziec cos nie cos na jej temat a im wiecej wiem tym lepiej moge nia kierowac.

Hakken napisał(a):
Bo do tej pory miałem ciągłe wrażenie jakbyś mi mówiła: "to co mówisz to bzdury, słuchaj tego co ja mówię i postępuj tak samo". Wiem, że niesłusznie, ale jakoś nie mogłem nad tym przeskoczyć i stąd tyle razy to powtarzałem i tłumaczyłem.
Dzięki :)


Przeciez ja dyskutowalam z Asusem a ty tylko sie wlaczyles do tej dyskusji za co jestem wdzieczna bo twoj punkt widznenia tez chetnie poznaje. Niemniej jednak nie wiem czemu uwazasz ze rozmawiajac z Asusem kieruje ukryte wiadomosci do ciebie.

Asus napisał(a):
Świadomosc skąd się bierze? Nie mam zielonego pojęcia, i tak naprawdę nie jest to dla mnie jakims mega zajmującym problemem. Wystarcza mi w zupelności to, że świadomość jest i jest przynalezna wszelkim istotom, ba wszystkiemu co istnieje. Oczywiscie jest to swiadomość na zupełnie róznych poziomach (inną świadomośc ma robak, inna ryba a jeszcze inna człowiek), to raz. Dwa, że świadomość jest dla mnie cechą wybitnie indywidualną - kazdy ma świadomośc rózną od innych istot. (Np. każda ryba w łąwicy ma świadomość odrębną).


No dobrze ale jak to sie ma do tego co pisales wczesniej jak mowilismy o wodzie, soku i alkoholu. Powiedziales pozniej ze to co ja napisalam nie jest tak rozne od tego co ty myslisz i ze napiszesz pozniej.

Jak zapewne wszyscy, ktorzy czytaja ta dyskusje wiedza juz ja wierze w jedna swiadomosc a zarazem wiele swiadomosci. To jest wlasnie to zrodlo o ktorym mowilismy. To jest swiadomosc ktora mysli i wypowiada slowa ktore potem sie cialem staja. (sorki ze wracam do tej starej dyskusji). Nasze indywidualne swiadmosci sa czescia tej wielkiej swiadomosci, czerpiemy z niej jak ze zrodla i jestesmy zawsze z nia polaczeni. Oczywiscie istnieja w nas pewne blokady, jak to mowia magowie - welony, ktore przeslaniaja nam ogrom wiedzy i dzieki ktorym tez czujemy sie odrebnymi jednostkami. Kazdy z nas czerpie z tej swiadomosci tyle ile moze, Dlatego swiadomosc swiadomosci nie rowna. Nie mniej jednak czasami udaje sie przekroczyc te bariery/welony i poznac co jest poza nimi czyli zjednoczyc sie z ta wieksza swiadomoscia, chocby tylko na chwile. Wiec w pewnym sensie nei ma wody, soku i alkoholu. Czy to jest w jakis sposob podobne do tego jak ty widzisz swiadomosc.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 sierpnia 2009, 14:07 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
No dobrze ale jak to sie ma do tego co pisales wczesniej jak mowilismy o wodzie, soku i alkoholu.


No wtedy chyba była gadka o bogach, wiec to wtedy się trzyma kupy.

Ale co do źródła - dla mnie źródło jest źrółem, a nie świadomością. Świadomość jest przynależna każdej istocie i nie jest jakąś substancją kóra się gdzies zlewa/przelewa itd. Źródło to dla mnie takie pierwotne morze chaosu, źródło wszechrzeczy, taki no, Ubo-Sathla z Necronomiconu :wink:
I z takim źródłem to jesteśmy i jednym, i z niego pochodzimy i wogóle - ale dla mnie to jest takie, hmm, bardziej ideowe niż praktyczne. bo jestem jednością z Barckiem Obamą, ale co mi z po tym? :wink:

więc dlatego pisąłem ze podobnie mamy co do źródła, ale juz natura tego źródła jest dla nas jak weidac zupełnie inna.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 sierpnia 2009, 14:53 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Nie musze wiedziec wszystkiego o telewizorze ale jednak musze wiedziec gdzie sie go wlacza, wylacza, jak przestawia kanaly i jak programuje.


No o tym mówiłem właśnie. Ale jak to już wiem, to wiedza na temat tego z jakiej on fabryki pochodzi i jak nazywał się inżynier, który go wymyślił jest mi zupełnie zbędna.
Tak samo jest ze świadomością. Wiem jak działa, wiem jak ją obsłużyć, ale wiedza na temat tego skąd się wzięła jest mi równie potrzebna co zeszłoroczny śnieg.

agni napisał(a):
Przeciez ja dyskutowalam z Asusem a ty tylko sie wlaczyles do tej dyskusji


Tak, ale ja mówiłem o naszych poprzednich dyskusjach w wielu różnych watkach a nie o tej jednej konkretnej. Wybacz, nie dość precyzyjnie się wyraziłem.

Asus napisał(a):
Źródło to dla mnie takie pierwotne morze chaosu, źródło wszechrzeczy, taki no, Ubo-Sathla z Necronomiconu


A przypadkiem nie dwugłowy demon-dziadek?
:P

Asus napisał(a):
I z takim źródłem to jesteśmy i jednym, i z niego pochodzimy i wogóle - ale dla mnie to jest takie, hmm, bardziej ideowe niż praktyczne. bo jestem jednością z Barckiem Obamą, ale co mi z po tym?


Ech gdyby tak było w praktyce to również zajmowałbym się jedynie źródłem. Skoro jestem Billem Gatesem to mógłby mi uszczknąć co nieco ze swojej fortuny. Niestety w praktyce tak to nie działa a teorią szaman się jednak nie naszamie... ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 sierpnia 2009, 16:03 
Asus napisał(a):
No wtedy chyba była gadka o bogach, wiec to wtedy się trzyma kupy..


Sorki, mnie sie wydawalo ze mowilismy o swiadomosci i wode porownalam do swiadomosci.

Asus napisał(a):
praktyczne. bo jestem jednością z Barckiem Obamą, ale co mi z po tym? :wink: .


A pomysl sobie jak to bylo by super jakby umiec to wykorzystac :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 sierpnia 2009, 16:07 
Hakken napisał(a):
No o tym mówiłem właśnie. Ale jak to już wiem, to wiedza na temat tego z jakiej on fabryki pochodzi i jak nazywał się inżynier, który go wymyślił jest mi zupełnie zbędna.
Tak samo jest ze świadomością. Wiem jak działa, wiem jak ją obsłużyć, ale wiedza na temat tego skąd się wzięła jest mi równie potrzebna co zeszłoroczny śnieg.


Tyle ze telwizor jak juz pisalam nie jest czescia ciebie tak jak swiadomosc. Ja lubie wiedziec skad sie biore i co na mnie sie sklada.

Hakken napisał(a):
Tak, ale ja mówiłem o naszych poprzednich dyskusjach w wielu różnych watkach a nie o tej jednej konkretnej. Wybacz, nie dość precyzyjnie się wyraziłem.


No i co ja mam teraz zrobic. Jelsi ty tak odbierasz to co ja pisze to chyba nie ma sensu zebym pisala na forum. Wlasnie powoli pisze dluga odpowiedz do ciebie w watku o transie i teraz nie wiem czy mam ja wysylac czy nie.

Hakken napisał(a):
Ech gdyby tak było w praktyce to również zajmowałbym się jedynie źródłem. Skoro jestem Billem Gatesem to mógłby mi uszczknąć co nieco ze swojej fortuny. Niestety w praktyce tak to nie działa a teorią szaman się jednak nie naszamie... ;)


Dla tych ktorzy maja mistyczny kontakt z bogami to nie jest tylko teoria ale prawda tak samo obiektywna jak dla ciebie twoje swiaty szamanskie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 12:08 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Tyle ze telwizor jak juz pisalam nie jest czescia ciebie tak jak swiadomosc. Ja lubie wiedziec skad sie biore i co na mnie sie sklada.


Ja nie twierdzę, ze to to samo jest. ja tylko podaję przykład pewnego mechanizmu, który w obu wypadkach działa u mnie tak samo.

agni napisał(a):
Dla tych ktorzy maja mistyczny kontakt z bogami to nie jest tylko teoria ale prawda tak samo obiektywna jak dla ciebie twoje swiaty szamanskie.


Nie wątpię i nie sugerowałem niczego innego. W zaświatach też można jeść, pić i chędożyć i będą to doświadczenia tak samo silne i obiektywnie prawdziwe jak na jawie, ale niestety po wyjściu z transu głód i pragnienie nie mijają...

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 16:06 
Hakken napisał(a):
Nie wątpię i nie sugerowałem niczego innego. W zaświatach też można jeść, pić i chędożyć i będą to doświadczenia tak samo silne i obiektywnie prawdziwe jak na jawie, ale niestety po wyjściu z transu głód i pragnienie nie mijają...


Jak to nie?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 16:08 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Hakken napisał(a):
Nie wątpię i nie sugerowałem niczego innego. W zaświatach też można jeść, pić i chędożyć i będą to doświadczenia tak samo silne i obiektywnie prawdziwe jak na jawie, ale niestety po wyjściu z transu głód i pragnienie nie mijają...


Jak to nie?


Ok, może mijają uczucia, ale nie mija zapotrzebowanie organizmu na wodę i pożywienie (zresztą na chędożenie tez nie ;) ).
W każdym bądź razie mi nie mijają, ale jak wiadomo ja jestem tylko zwykłym Uosiem ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 18:52 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 stycznia 2009, 20:22
Posty: 161
Hakken napisał(a):
Nie wątpię i nie sugerowałem niczego innego. W zaświatach też można jeść, pić i chędożyć i będą to doświadczenia tak samo silne i obiektywnie prawdziwe jak na jawie, ale niestety po wyjściu z transu głód i pragnienie nie mijają...


Zaświaty i trans to chyba co innego. Zaświaty to miejsce w którym przebywa dusza po śmierci fizycznego ciała. Trans to stan umysłu za życia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 16:22 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
ppp napisał(a):
Zaświaty i trans to chyba co innego. Zaświaty to miejsce w którym przebywa dusza po śmierci fizycznego ciała. Trans to stan umysłu za życia.


Stanowczo co innego. Zaświaty to miejsce a trans to technika. Ale w tym konkretnym wypadku łączy je to, że technika pozwala na dostanie się w zaświaty.

A co do samych zaświatów, to wg ich definicji oznaczają "światy poza tym, który znamy" a zatem cały zestaw a nie tylko krainy umarłych. Takie zresztą myślenie wynika z nauk chrześcijan, bo u nich praktycznie cały zaświat sprowadza się do tego gdzie jest dusza po śmierci ciała.
Ponadto nawet jeśli mówimy o krainach zmarłych, to tak, trans szamański również pozwala tam się dostać i szamani tam podróżują.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 17:51 
Hakken napisał(a):
Stanowczo co innego. Zaświaty to miejsce a trans to technika. Ale w tym konkretnym wypadku łączy je to, że technika pozwala na dostanie się w zaświaty.


Hej - wyjatkowo ostatnio znowu w czyms sie zgadzamy. Mam nadziej ze uda mi sie za to wypic zanim napiszesz nastepnego posta z ktorym sie zgodzic nie bede mogla.

Wracajac do uczuc po transie. Ja zauwazylam ze jak jestem w miejscu gdzie jest zimno to moje cialo ma gesia skorke, jak sie tam najlem to glod mi przechodzi, o chedozeniu pisac nie bede bo to za duzo informacji jak na publiczne forum. Moze kiedys w prywatnej rozmowie. Oczywiscie stan najedzenia nie trwa w nieskonczonosc i kiedys tam znowu bede musiala dodac troche energii swojemu organizmowi. Choc wiem ze sa osoby ktore nie potrzebuja jesc tyle ile inni. Mialam kiedys zanjomego ktory nie jadl przez 40 dni. Byl mistykiem i stwierdzil ze jesli Jezus mogl tyle poscic to on tez sprobuje. Pil tylko wode, a ze byl do postu i medytacji przyzwyczajony te 40 dni nie bylo dla niego zbytnim problemem, choc widzac bylo ze jedna noga jest caly czas w odmiennym stanie swiadomosci. Mysle ze w pewnych stanach umyslu mozna kontrolowac swoje cialo w duzo wiekszej skali niz na codzien.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 28 sierpnia 2009, 11:41 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Hej - wyjatkowo ostatnio znowu w czyms sie zgadzamy.


Wiesz Agni, gdybyśmy nie zgadzali się w tak podstawowej sprawie to by znaczyło, że lepiej byśmy w ogóle ze sobą nie rozmawiali ;)

agni napisał(a):
Ja zauwazylam ze jak jestem w miejscu gdzie jest zimno to moje cialo ma gesia skorke, jak sie tam najlem to glod mi przechodzi, o chedozeniu pisac nie bede bo to za duzo informacji jak na publiczne forum.


Ok, z tym się zgodzę. Uczucia fizyczne (a zwłaszcza tak silne jak ból) są częste w czasie podróży. Jest też możliwe by mieć wrażenie sytości po uczcie w zaświatach (choć nigdy tam aż tyle nie zjadłem ;) ), jednak będzie to tylko odczucie. Nawet jeżeli nasz organizm nie będzie odczuwał głodu to i tak nie dostarczymy mu w ten sposób substancji odżywczych.
Trochę inną sprawą jest to co piszesz o tak długotrwałej głodówce. Nic dziwnego, że w jej trakcie Twój znajomy był w tym czasie w nieco odmiennym stanie świadomości (ja taki nazywam "chodzeniem między światami"), wszak głodówka to jedna z najstarszych metod na przekraczanie bram światów.

agni napisał(a):
Mysle ze w pewnych stanach umyslu mozna kontrolowac swoje cialo w duzo wiekszej skali niz na codzien.


Czego świetnym przykładem są na przykład fakirzy :)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 28 sierpnia 2009, 14:31 
Hakken napisał(a):
Ok, z tym się zgodzę. Uczucia fizyczne (a zwłaszcza tak silne jak ból) są częste w czasie podróży. Jest też możliwe by mieć wrażenie sytości po uczcie w zaświatach (choć nigdy tam aż tyle nie zjadłem ;) ), jednak będzie to tylko odczucie. Nawet jeżeli nasz organizm nie będzie odczuwał głodu to i tak nie dostarczymy mu w ten sposób substancji odżywczych.


Wiem ze to ze nie czujemy glodu po transie lub jakiejs innej praktyce nie znaczy ze astralne zarelko odrzywilo nasz materialny organizm. Ale z drugiej strony jedzenie ma za zadanie dostarczenie organizmowi energii a mozna jej dostarczyc w inny sposob niz przez jedzenie. Wiec jesli w czasie pracy magicznej zdobyles energie w inny sposob to jesc nie trzeba. Zazwyczaj jem po rytuale nie dlatego ze jestem glodna ale zeby sie uziemic. No i dlatego ze uwielbiam jesc :P .

Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze dostarczanie energii organizmowi z innych zrodel nie jest tak latwe jak przez szamanie i oczywiscie nie wiem jak dlugo moze takie inne zrodlo nas utrzymywac, szcegolnie bez tych substancji odzywczych. Zalezy zapewne od jednostek.

Hakken napisał(a):
wszak głodówka to jedna z najstarszych metod na przekraczanie bram światów.


ZGADZAM SIE ! :P

Hakken napisał(a):
Czego świetnym przykładem są na przykład fakirzy :)


ZNOW ZGADZAM SIE! No tak, szybko pisz cos z czym moge sie nie zgodzic bo jesli mam kontynuowac tradycje wznoszenia toastu za kazdym razem jak sie zgadzamy to bede musiala sie upic a jest dopiero poludnie. No nic - wroce do topiku o woli i bogach i alkoholizm przestanie mi grozic. :P


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL