Międzynarodowa Federacja Pogańska
http://paganfederation.org/forum-pl/

Kowen i inicjacja
http://paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=8&t=2249
Strona 5 z 5

Autor:  Tin [ poniedziałek, 27 grudnia 2010, 14:38 ]
Tytuł:  Re: Kowen i inicjacja

Jelonku, daj spokój z takim sofizmatem. Sprostowałam tylko Twoją informację, według której:

Jelonek napisał(a):
Nie wiadomo jednak nic pewnego na temat tego, żeby w starożytności Celtowie oddawali cześć bóstwu o imieniu, bądź tytule, Cernunnos.


Otóż WIADOMO, że oddawali mu cześć, natomiast nie wiadomo, kim był. Wystawienie tablicy kultowej jest formą kultu, oddawania czci - przynajmniej w praktyce galloromańskiej. Reszta Twojego posta jest powtórzeniem dokładnie tego, co pisałam wyżej, /EoT.

Autor:  Jelonek [ poniedziałek, 27 grudnia 2010, 18:56 ]
Tytuł:  Re: Kowen i inicjacja

Hej,

Tin napisał(a):
Otóż WIADOMO, że oddawali mu cześć, natomiast nie wiadomo, kim był.

Cóż Tin, nie zgadzam się. Fakt, że na jednym, jedynym, artefakcie odnaleziono rogatą postać podpisaną „Cernunnos” nie jest dla mnie żadną JEDNOZNACZNĄ wskazówką, że w starożytności istniał kult bóstwa o imieniu „Cernunnos”, ani że ktokolwiek kiedykolwiek oddawał cześć „Cernunnosowi” kimkolwiek by on nie był. Można na ten temat spekulować, ale nic więcej. Jak pisałem (czcionka pogrubiona to oczywiście Twój dodatek):
Jelonek napisał(a):
Nie wiadomo jednak nic pewnego na temat tego, żeby w starożytności Celtowie oddawali cześć bóstwu o imieniu, bądź tytule, Cernunnos.

Akcentując jedne fragmenty mojej wypowiedzi, kosztem innych zaburzasz jej sens. Powtórzę zatem podkreślając tym razem to co według mnie ważne a mianowicie, że NIC PEWNEGO nie wiadomo na temat tego, żeby w starożytności Celtowie oddawali cześć bóstwu o imieniu, bądź tytule, Cernunnos. Jeśli dysponujesz źródłami, które potwierdzają to NA PEWNO to proszę podaj mi je. Z chęcią je poznam.

Po napisaniu powyższego mogę też dumnie napisać: EOT. No chyba, że przedstawisz mi jakieś inne dowody na istnienie kultu Cernunnosa, kimkolwiek by On nie był. ;)

Jelonek

Autor:  Kallisto [ poniedziałek, 27 grudnia 2010, 18:57 ]
Tytuł:  Re: Kowen i inicjacja

wracając do tematu. uważam, że tak długi okres przygotowawczy to dobra rzecz. sprawdza zapał kandydata i jego wytrwałość, cierpliwość. jeśli jego długość ma faktycznie źródła w tradycji celtyckiej, to tym bardziej mi się podoba - przez rok i jeden dzień głowa delikwenta przygotowywana jest, żeby ją napełnić wiedzą... poza tym kocham tradycję (jak to zodiakalny koziorożec ;))
coś czuję, że niechcący wskrzesiłam iskrę, z której będzie pożar

Autor:  Szerszen [ poniedziałek, 27 grudnia 2010, 19:12 ]
Tytuł:  Re: Kowen i inicjacja

@temat przewodni
Czasem żałuję że Asatru nie jest bardziej "zwiccanizowana/zceltycyzowana", jak mi się trafia czasami spotkać takiego "nowonawróconego Asatryjczyka" to aż by się chciało mu zrobić podstawowy kurs wiedzy o kulturze historii i mitologii... i mieć na to 1 rok, 1 miesiąc i 1 dzień zanim będzie się mógł tak określać...

Bywa iż czas oczekiwania jest bardzo dobrym pomysłem ale piszę to z punktu widzenia bliskich spotkań trzeciego stopnia na ścieżce, na którą można wejść samodzielnie w zasadzie w ciągu sekundy - przynajmniej teoretycznie.

Wątek wymoderowany - nie ładnie szerszeń ;) nie ładnie - usunięte zostały wszelkie odniesienia do posta szerszenia + Post Kallisto jako nawiązanie i spam. Pozdrawiam Picus

Autor:  Jelonek [ poniedziałek, 27 grudnia 2010, 19:15 ]
Tytuł:  Re: Kowen i inicjacja

Hej,

Velkan napisał(a):
Ja znam takie koweny. Moj wlasny kowen stosuje te zasade

Chodzi o dosłowny „rok i jeden dzień”, czy to tylko taka figura retoryczna?
Velkan napisał(a):
Nie zaglebialem sie nigdy skad to sie wywodzi. Ale uwazam to za swietna rzecz.

I znowu chciałbym doprecyzować, czy chodzi dosłownie o „rok i jeden dzień”, czy też o metaforyczny „rok i jeden dzień”.
Velkan napisał(a):
Tak jak juz kiedys pisalem w mojej lini stosuje sie stopien neofity. W przypadku mojego kowenu okres ten trwa conajmniej rok i jeden dzien.

I widzisz. Jeśli trwa co najmniej, to oznacza, że funkcjonujecie podobnie jak wiele znanych mi covenów, dla których liczy się to by sprawdzić kandydata, a nie hołdować sztywnym terminom. ;)
Velkan napisał(a):
Dlaczego? Tak jak pisalem w tym czasie kowen i neofita moga sie lepiej poznac. Neofita moze utwierdzic sie ze wicca to jego sciezka. No i jak ktos jest na tyle cierpliwy zeby czekac potwierdza ze jest dobrym kandydatem. To nie wyscig po stopnie. Inicjacja sama w sobie nie jest celem. Jest czescia wiccanskiej sciezki. Uwazam ze zbyt szybkie dopuszczanie do inicjajci jest nie rozsadne. Ale to moje prywatne zdanie. Tak jak pisal Jelonek nie musimy sie we wszystkim zgadzac.

Na szczęście możemy się również zgadzać. I ja się zgadzam we wszystkim, co powyżej napisałeś, chociaż oczywiście u mnie w covenie nie ma ani stopnia neofity, ani zasady „roku i jednego dnia”, jakkolwiek by jej nie rozumieć.

Pozdrawiam serdecznie,
Jelonek.

Autor:  Tin [ wtorek, 28 grudnia 2010, 14:18 ]
Tytuł:  Re: Kowen i inicjacja

@Jelonek: jeśli dla Ciebie kryterium mają być dwa osobne źródła materialne z identycznym napisem, to w tym przypadku takiego nie znajdziemy. Ale nawet archeologia, jako nauka, nie posługuje się wyłącznie źródłami materialnymi - do źródeł dochodzi jeszcze ich interpretacja wobec innych znalezisk. Dobrze ponad 90% ze znanych nam dzisiaj bóstw starożytności pojawia się nie więcej niż w jednym źródle.

Jelonek napisał(a):
I widzisz. Jeśli trwa co najmniej, to oznacza, że funkcjonujecie podobnie jak wiele znanych mi kowenów, dla których liczy się to by sprawdzić kandydata, a nie hołdować sztywnym terminom. ;)


Oczywiście, mogę się przyczepić, bo celtycka tradycja "a year and a day" ma swoje niezależne od wicca znaczenie, a jej przestrzeganie nie jest bynajmniej "hołdowaniem sztywnym terminom". To niesprawiedliwe tak starej tradycji zarzucać wypranie ze znaczenia, tylko dlatego, że Ty czy ja go nie rozumiemy.

Autor:  Jelonek [ wtorek, 28 grudnia 2010, 21:59 ]
Tytuł:  Re: Kowen i inicjacja

Hej,

Tin napisał(a):
@Jelonek: jeśli dla Ciebie kryterium mają być dwa osobne źródła materialne z identycznym napisem, to w tym przypadku takiego nie znajdziemy. Ale nawet archeologia, jako nauka, nie posługuje się wyłącznie źródłami materialnymi - do źródeł dochodzi jeszcze ich interpretacja wobec innych znalezisk. Dobrze ponad 90% ze znanych nam dzisiaj bóstw starożytności pojawia się nie więcej niż w jednym źródle.


Są bóstwa, o których możemy powiedzieć coś pewnego, są takie o których niczego nie możemy powiedzieć. Jeśli chodzi o “Cernunnosa” to nie możemy być na jego temat niczego pewni i myślę, że obydwoje możemy się z tym zgodzić. :)

Tin napisał(a):
Oczywiście, mogę się przyczepić, bo celtycka tradycja "a year and a day" ma swoje niezależne od wicca znaczenie, a jej przestrzeganie nie jest bynajmniej "hołdowaniem sztywnym terminom".


Ja uważam, że tradycja “roku i jednego dnia” ma znaczenie PRZEDE WSZYSTKIM w kontekście innym niż Wicca. I w tym kontekście ma swoje ogromne uzasadnienie. W kontekście Wicca jest ona moim zdaniem sztuczna, bo Wicca nie ma korzeni celtyckich. Jakieś wpływy celtyckie można w niej odnaleźć, bo powstała w kraju, w którym silne były swego czasu wpływy celtyckie. Niemniej jednak jako religia wykrystalizowała się w XIX wieku, więc trudno jest w jej przypadku mówić o jakichkolwiek celtyckich korzeniach.

Tin napisał(a):
To niesprawiedliwe tak starej tradycji zarzucać wypranie ze znaczenia, tylko dlatego, że Ty czy ja go nie rozumiemy.


Mnie jedynie niezbyt odpowiada branie tej starej tradycji i przenoszenie do innego systemu bez specialnego uzasadnienia, na zasadzie bezsensownego eklektyzmu. Ponadto doprecyzowałem wcześniej, że jeśli jakieś coveny łączą Wicca z tradycją celtycką to stosowanie tej zasady jest moim zdaniem jak najbardziej uzasadnione.

Generalnie chodziło mi o to, żeby uzmysłowić czytelnikom to co Ty Tin dobrze wiesz, że tradycja “roku i jednego dnia” to nie jest wiccańska tradycja, a tradycja celtycka.

Jelonek

Strona 5 z 5 Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/