Fenrir napisał(a):
Jest to moim zdaniem zła droga dla pogaństwa jako całości, gdyż powoduje odejście od tradycji, a ja z założenie zakładam że tradycja dla pogan powinna być bardzo ważna.
Wbrew potocznemu przekonaniu, tradycję tworzą wspólczesnie żyjący ludzie. Jest tak dlatego, że tradycją jest to, do czego w sposób świadomy lub nieświadomy nawiązujemy. Tradycja jest pojęciem o wiele węższym niż dziedzictwo.
Zatem tradycja, to często dość arbitralny wybór części dziedzictwa.
Ulf napisał(a):
Ano moze dlatego ze Asatru jest rowniez religia rekonstruktywistyczna opierajaca sie na historii i badaniach przeszlosci, a nie religia jak plastelina dostosowujaca sie do wyznawcow wedlug ich widzimisie. Przynajmniej nie z teologicznego punktu widzenia.
Rekonstruując jakaś religię, zawsze ograniczasz się do pewnego okresu historycznego. Astaru, to religia Germanów z okresu od-do.
W rzeczywistości, żywe religie są plastyczne. Pogańskie religie sa plastyczne w o wiele większym stopniu niż np. chrześcijaństwo.
Jeśli Asatru ma być żywa religią, też musi być w pewnym stopniu plastyczna.
Poza tym, i tu przedstawiam już całkiem prywatny pogląd na przeżycie religijne. Z całym szacunkiem dla dawnych słowian i słowiańskich bogów, których szanuję i z którymi czasem prowadzę rozmowy, moje mistyczne przezywanie kontaktu z nimi jest całkiem współczesne. Tak samo jak przeżywanie kontaktu z bogami wicca.
Viking napisał(a):
Oczywiście jest to naturalny proces ale myślę że zachodzi znacznie wolniej niż mogło by się wydawać i nie działa tak schematycznie.
Jasne, ze nie działa tak schematycznie. To był tylko mozliwy przykład. A czy wolniej? Czasem wolniej czasem szybciej. Nie ma tu jednego schematu.
Viking napisał(a):
My wszyscy mieszkamy w krajach gdzie dominują inne wierzenia, wielu z nas przez wiele lat nie słyszało o Pogaństwie, poźniej samemu poszukiwało informacij co dowodzi że w dzisiejszych czasach religia wyznawana przez otoczenia nie ma aż takiego znaczenia
Dzisiejsze czasy niczym nie róznia sie pod tym względem od dawnych czasów. Może raczej otoczenie nie ma wpływu na nas, pogan, bo mamy natury buntownicze. Ale większość ludzi takiej natury nie ma. Ludzie są na ogół konformistami.
Viking napisał(a):
Pozatym takie mieszanie się zachodzi spontanicznie i nie ma tu miejsca na jakiekolwiek plany.
To własnie powiedziałem wcześniej

Viking napisał(a):
Kolejna kwestia jest właśnie to że Asatru jest religią (mimo że brak w niej jakiegokolwiek dogmatyzmu i panuje decentralizacja) opierajacą się na rekonstrukcji historii, dokładnie tak jak napisał Ulf. Ma swoje zasady i swoj pogląd na świat i Bogów i mimo podobieństw u wszystkich Pogan różni on się np od Wicca czy od Szamanizmu i nie powinien być luźno dostosowywany w zależności od poglądów danej osoby. Nie znaczy to że któraś ścieżka ma pierwszeństwo, są poprostu inne. Te właśnie różnice sprawiają że jestem Asatryjczykiem a nie np Wiccaninem czy Rodzimowiercą Słowiańskim...
Zasadniczo zgadzam się z tym poglądem. Wicca też nie jest ani Asatru ani Rodzimowierstwem ani szamanizmem ani żadnym innym kultem. Wicca to wicca. Misteryjna religia czarownic przekazywana droga inicjacyjną.
Natomiast, kiedy mówimy o możliwych pogańskich sposobach przezywania sacrum, nie wykluczam kontaktu z różnymi bogami. W towarzystwie Asatryjczyka moge nawet spotkać Odyna. Jesli taka bezie wola Odyna, moge Go spotkać samodzielnie. Tak jak spotykam niektórych słowiańskich bogów. Co nie sprawia, ze przestaje byc wiccaninem. jestem nim nadal i nadal czczę swoich bogów.
Nie mam problemu z bogami religii etnicznych. Mam problem ze zrozumieniem rekonstrukcjonizmu jako takiego, bo dla mnie to jest zawsze pocięcie jakiegos kontinuum. Stąd dotąd, to religia Praindoeuropejczyków a odtąd religia Pragermanów a odtąd jeszcze coś innego. Gdzie i właściwie po co przebiega ta granica pomiędzy Praindoeuropejczykami a Pragermanami a potem Germanami. A co z komponentami nieindoeuropejskimi. Ja po prostu nie rozumiem, po co ciąć (wybór tradycji) coś co należny i tak do większej całości (dziedzictwo).
Acha, to nie dotyczy tylko Asatru. Powyższa wątpliwość dotyczy wszelkich rekonstrukcjonizmów.
A co do kultu poszczególnych bóstw i zasad życiowych, sposobów opisu świata przez mitologię, to oczywiście, niech każdy wybiera to, co mu najbardziej pasuje.