Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 18 kwietnia 2024, 22:50

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Numerologia
PostNapisane: niedziela, 30 listopada 2008, 02:40 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): środa, 17 września 2008, 20:45
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
Nie mam pojęcia, gdzie wrzucić niniejszy temat, za co z góry przepraszam. Czy wie ktoś coś na temat liczb mistrzowskich w dacie urodzenia???


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 1 grudnia 2008, 02:41 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 listopada 2007, 20:03
Posty: 83
Lokalizacja: Kraków | Warszawa
http://numerologia-dla-ciebie.blog.onet ... index.html
:lol: :lol: :lol:

_________________
"You seek renewal? Into the pot with you, then!" - Cerridwen.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 1 grudnia 2008, 12:28 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): środa, 17 września 2008, 20:45
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
Dziękuję bardzo. Też mi się w końcu udało wczoraj znaleźć te informacje, ale na podanej przez Ciebie stronce są ciekawiej opisane. Na ogół spotykałam się z informacjami, że 11 jest liczbą mistrzowską, rzadziej, że 11, 22 i 33 i nie mogłam odszukać wyższych numerów...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 1 grudnia 2008, 12:45 
Raven napisał(a):
Dziękuję bardzo. Też mi się w końcu udało wczoraj znaleźć te informacje, ale na podanej przez Ciebie stronce są ciekawiej opisane. Na ogół spotykałam się z informacjami, że 11 jest liczbą mistrzowską, rzadziej, że 11, 22 i 33 i nie mogłam odszukać wyższych numerów...

Wszystkie liczby powtarzające cyfrę (od 11 do 99) są uznawane za mistrzowskie. Pytanie w jaki sposób je zidentyfikować. Jak ktoś się urodził 11 albo 22 to na pewno taka liczbe ma. Jak mu z daty urodzenia wyjdzie np. 44, to tez ma taka liczbę. Ale jeśli ktos ma 11 z dnia i miesiąca i 22 z roku, to czy ma czy nie ma? ;)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 1 grudnia 2008, 22:09 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): środa, 17 września 2008, 20:45
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
A jeśli ktoś się urodził 01.01.? To ma mistrzowską 11 czy nie :D?
Rawimirze, nigdzie nie znalazłam info o mistrzowskiej 88 i 99...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 1 grudnia 2008, 22:14 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): środa, 17 września 2008, 20:45
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
Nadal szukam... http://www.umysl.pl/systemy/210.php


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 01:44 
Raven napisał(a):
A jeśli ktoś się urodził 01.01.? To ma mistrzowską 11 czy nie :D?
Rawimirze, nigdzie nie znalazłam info o mistrzowskiej 88 i 99...


Wg mnie tak. To jest 11. Tyle, ze nie jestem znawcą numerologii. Co do 88 i 99 jestem prawie pewien, że widziałem to w jakiejś książce ale może... mne fantazja poniosła? ;). Ale w necie też coś znalazłem, o tu :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 01:51 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Nigdy nie rozumialem numerologii... co prawda tez nigdy za bardzo w nia nie wierzylem ;)

Jak sie w koncu powinno liczyc? 01.01 = 11 czy 01.01 = 1 + 1 = 2?

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 11:39 
Hajdamaka napisał(a):
Nigdy nie rozumialem numerologii... co prawda tez nigdy za bardzo w nia nie wierzylem ;)

Jak sie w koncu powinno liczyc? 01.01 = 11 czy 01.01 = 1 + 1 = 2?


Wg mnie i 11 i 2. Zawsze można zredukować liczbe mistrzowską i poddać interpretacji "zwykłej". Mozna ją też interpretować własnie jako mistrzowską.

Co do samej numeroloogi, mam pewien kłopot polegający na braku uzasadnienia dla odziaływania liczb wynikających z daty urodzenia opiywanej w jednym z mozliwych sytsemów datowania (zatem przypadkowym z punktu widzenia universum, bo wymyslonym przez ludzi na potrzeby konkretnej kultury), z imienia, czy nazwiska.
Jedyny pomysł, który przychodzi mi do głowy, to to, ze rodząc się tak sobie wybieramy i moment i okoliczności, żeby te elementy do nas pasowały. Trochę jak z astrologią, tyle, że w jej wypadku dostosowujemy się do obiektywnie istniejącego układu planet obserwowanych z miejsca naszych narodzin.
W przypadku numerologi wyprowadzka do innego kręgu kulturowego o innym kalendarzu bądź innym piśmie powoduje całkowita ruinę dotychczasowego punktu odniesienia.

Ale musze też powiedzieć, ze kiedyś pewna osoba robiła mi analizę numerologiczną pewnego aspektu mojego zycia i była ona dość trafna. Zadziwiające. :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 13:57 
Aby wyliczyc liczbe z daty urodzenia trzeba dodac do siebie wszystkie poszczegolne cyfry, np jezeli ktos sie urodzil 20.03.1970 to :
2+0+0+3+1+9+7+0=22
Wyszla liczba mistrzowska. Mozna oczywiscie sprowadzic ja do 4, ale wiecej informacji da nam rozpatrywanie szerszej liczby. A poza tym 4 z 22 ma troche inna wibracje niz 4 z 13.
Zrobilam juz troche portretow numerologicznych z daty urodzenia i musze przyznac, ze nigdy nie udalo mi sie uzyskac liczby wiekszej od 50, wiec nie spotkalam 55, 66, 77 ect. Moze ktos wie z jakiej daty wyjdzie np. 99?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 13:57 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): środa, 17 września 2008, 20:45
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
Spotkałam się z analizą numerologiczną koloru :) i tu oczywiście w zależności od języka mamy różne znaczenie tej samej barwy :(


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 14:00 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): środa, 17 września 2008, 20:45
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
Albruna napisał(a):
Aby wyliczyc liczbe z daty urodzenia trzeba dodac do siebie wszystkie poszczegolne cyfry, np jezeli ktos sie urodzil 20.03.1970 to :
2+0+0+3+1+9+7+0=22
Wyszla liczba mistrzowska. Mozna oczywiscie sprowadzic ja do 4, ale wiecej informacji da nam rozpatrywanie szerszej liczby. A poza tym 4 z 22 ma troche inna wibracje niz 4 z 13.
Zrobilam juz troche portretow numerologicznych z daty urodzenia i musze przyznac, ze nigdy nie udalo mi sie uzyskac liczby wiekszej od 50, wiec nie spotkalam 55, 66, 77 ect. Moze ktos wie z jakiej daty wyjdzie np. 99?


Jeżeli przyjąć propozycję Rawimira odnośnie 01.01. - wystarczy, że ktoś urodził się 07.07. lub w 1977r.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 14:39 
Albruna napisał(a):
Moze ktos wie z jakiej daty wyjdzie np. 99?


Nie musi wyjść z daty. Może wyjść z imienia i nazwiska.

Albruna napisał(a):
Aby wyliczyc liczbe z daty urodzenia trzeba dodac do siebie wszystkie poszczegolne cyfry


Zasadniczo tak ale jeśli ktos się urodził 22-03-1970 to 22 juz ma w dniu urodzenia i nie mozna tego zignorować. Jasne, ze jego liczbą będzie 6 ale będzie naznaczony liczba 22. Podobnie jak ktoś urodziła się 30 sierpnia to będzie naznaczony 11 (liczba duszy zdaje się) mimo, ze jego liczba może być inna. Ktoś kto sie urodził 1-08-1980 roku będzie 9 ale przy blizszym przyjrzeniu sie okaże się że ma też 9 i 9 czyli 99 bez konieczności dalszej redukcji. Te liczby tam są. Nie mozna na nie zamknąć oczu.

Ale ja wole astrologię ;)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 15:12 
rawimir napisał(a):
Albruna napisał(a):
Moze ktos wie z jakiej daty wyjdzie np. 99?


Nie musi wyjść z daty. Może wyjść z imienia i nazwiska.

Albruna napisał(a):
Aby wyliczyc liczbe z daty urodzenia trzeba dodac do siebie wszystkie poszczegolne cyfry


Zasadniczo tak ale jeśli ktos się urodził 22-03-1970 to 22 juz ma w dniu urodzenia i nie mozna tego zignorować. Jasne, ze jego liczbą będzie 6 ale będzie naznaczony liczba 22. Podobnie jak ktoś urodziła się 30 sierpnia to będzie naznaczony 11 (liczba duszy zdaje się) mimo, ze jego liczba może być inna. Ktoś kto sie urodził 1-08-1980 roku będzie 9 ale przy blizszym przyjrzeniu sie okaże się że ma też 9 i 9 czyli 99 bez konieczności dalszej redukcji. Te liczby tam są. Nie mozna na nie zamknąć oczu.

Ale ja wole astrologię ;)



Z imienia i nazwiska owszem wychodzi, ale ja pytalam o liczbe z daty urodzenia. Jeszcze nigdy nie wyszla wieksza niz 50. Moze ludzie urodzeni w latach 40 -80 XX w. maja takie wibracjie? Sama nie wiem ? Jesli komus wyjdzie z daty urodzenie wiecej niz 50, to prodze dac znac :)

Rawciu, sam pewnie wiesz, ze z numerologia jest podobnie jak z astrologia. Oczywiscie, ze mozna rozpatrywac wszystkie liczby daty urodzenia, tak samo jak poszczegolne planety w domach, ascendent , descendent, MC, IC, wezly ect. Wyjdzie duzo i szczegolowo. Ale czesto ludzie chca po prostu takiej archetypowej odpowiedzi: czy jestem 3 czy 8? Wtedy najlepiej wyliczyc to ze wszystkich liczb daty urodzenia.
Ale ja i tak biore pod uwage jeszcze astrologie, bo np. inna szostka bedzie rak a inna wodnik :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 15:27 
Raven napisał(a):

Jeżeli przyjąć propozycję Rawimira odnośnie 01.01. - wystarczy, że ktoś urodził się 07.07. lub w 1977r.


Jakos ta koncepcja w ogole mnie nie przekonuje ;)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 15:36 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
rawimir napisał(a):
Jedyny pomysł, który przychodzi mi do głowy, to to, ze rodząc się tak sobie wybieramy i moment i okoliczności, żeby te elementy do nas pasowały. Trochę jak z astrologią, tyle, że w jej wypadku dostosowujemy się do obiektywnie istniejącego układu planet obserwowanych z miejsca naszych narodzin.


No wlasnie ja mam za slaba wyobraznie na cos takiego. Zawsze gdy probuje o tym myslec, to przychodzi mi do glowy taka wielka poczekalnio-dyspozytornia, gdzie dusze czekaja w kolejce na numerek, a pozniej glos zaprawde nieczlowieczy oznajmia "numerek 98763639368876453225689 proszony o udanie sie do Warszawy dnia 03.12.2008 o godzinie 17.31 do szpitala X w celu wcielenia sie w cialo corki panstwa Y"... i w tym momencie moja wyobraznia robi w tyl zwrot i zaszywa sie w ciemnym kaciku.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 17:17 
Hajdamaka napisał(a):
No wlasnie ja mam za slaba wyobraznie na cos takiego. Zawsze gdy probuje o tym myslec, to przychodzi mi do glowy taka wielka poczekalnio-dyspozytornia, gdzie dusze czekaja w kolejce na numerek, a pozniej glos zaprawde nieczlowieczy oznajmia "numerek 98763639368876453225689 proszony o udanie sie do Warszawy dnia 03.12.2008 o godzinie 17.31 do szpitala X w celu wcielenia sie w cialo corki panstwa Y"... i w tym momencie moja wyobraznia robi w tyl zwrot i zaszywa sie w ciemnym kaciku.


Kiedy byłem mały, tak mały, że pewnie ledwo chodziłem, miałem taką wizję, własnie, ze znajduje sie w poczekalni i w pewnym momencie zostałem wywołany i poszedłem do drzwi i sie pojawiłem na tym świecie. To jedno z najwscześniejszych wspomniej z dzieciństwa.

Dodatkowo, własnie prawo karmy (jeśli zakłada się reinkarnację tak jaj ja) może działać w ten sposób, że pojawiamy się tam, gdzie powinniśmy się pojawić, żeby móc zrealizować swoje przeznaczenie (czyli wypełnić karmę - przeznaczenie jest pojęciem umownym, bo nie chodzi o to, że wszystko jest przesądzone. Możliwych jest wiele scenariuszy)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 21:55 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Ech, to dyskusja na inny temat :D Ja wierze w reinkarnacje, co do karmy to mam mieszane uczucia, ale mysle, ze istnieje cos takiego jak rozwoj. Tyle tylko, ze moja wyobraznia nie ogarnia zlozonosci mechanizmu, jaki musialby zachodzic, gdyby dusze dostosowywalyby sie do numerologii, ukladu planet i jeszcze musialyby wpasowywac sie w wyznaczony termin narodzen, ktory niejako ustalili rodzice poprzez swoj seks. Teraz jest troche latwiej, bo taka dusza moze przyspieszyc porod, ale jeszcze sto lat temu wczesniaki nie wchodzily w gre.
O ile wplyw planet na nasze zycie jest dla mnie dosc logiczny (wielkie energie rzutujace na nasze emocje, zachowania itd.) to nie potrafie zrozumiec, jak data urodzenia moze pokazywac zamysl karmiczny.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:08 
Hajdamaka napisał(a):
Tyle tylko, ze moja wyobraznia nie ogarnia zlozonosci mechanizmu, jaki musialby zachodzic, gdyby dusze dostosowywalyby sie do numerologii, ukladu planet i jeszcze musialyby wpasowywac sie w wyznaczony termin narodzen, ktory niejako ustalili rodzice poprzez swoj seks.


Dla takiej duszyczki to pikuś ;)

A seks rodziców dostosowuje się mimochodem, spoko :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:11 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
No wlasnie wg. mnie nie bardzo pikus. Bo to by oznaczalo, ze cos wplywa na nas, ludzi, kiedy chcemy miec dzieci i kiedy je plodzimy. A to juz sie nie zgadza z moja anarchizujaca wizja swiata :D

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:12 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Hajdamaka napisał(a):
...co do karmy to mam mieszane uczucia...


Kiciuś, suchej czy mokrej? :twisted:

(Nie mogłam się powstrzymać, próbowałam ale to było silniejsze)

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:13 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Oczywiscie, ze suchej. Do mokrej nie mam zadnych watpliwosci, szczegolnie do zytniej, ale pszeniczna tez moze byc :)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:24 
Hajdamaka napisał(a):
O ile wplyw planet na nasze zycie jest dla mnie dosc logiczny (wielkie energie rzutujace na nasze emocje, zachowania itd.) to nie potrafie zrozumiec, jak data urodzenia moze pokazywac zamysl karmiczny.

Moim zdaniem to wyglada tak, ze cyfra/liczba, z ktora przychodzimy na swiat, w bardzo duzym stopniu rzutuje na nasza osobowosc. Otoz daje nam pewne cechy charakteru, inne dla odmiany obiera i ksztatuje taka wibracje jaka jest nam potrzebna do przerobienia naszych lekcji podczas inkarnacji jak najpelniej. Bedac numerologiczna 1 inaczej bedziesz radzil sobie z problemami niz np. 6. Jezeli masz za zadanie odszukac w sobie jakis deficyt i naprawic cos co szwankowalo w przeszlosci (w innym wcieleniu), to otrzymasz wibracje takiej cyfry ktora pomoze Ci to zrozumiec. To jest w sumie tez dosc logiczne :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:30 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Czyli zakladajac, ze np. wszystko moze byc celem karmicznym taka biedna dusza bedzie czekac az: zacznie sie rodzic (lub zostanie splodzone - zalezy, kiedy dusza wchodzi do akcji) dziecko plci zenskiej o zdeformowanej twarzy, urodzone w bogatej rodzinie, gdzie ojciec jest alkoholikiem, a matka ma depresje, w dniu, kiedy uklad planet wskaze jej cel karmiczny, a data urodzin, wg. cywilzacji zachodniej, pokaze takie a nie inne wibracje? Nie, dla mnie tego jest za duzo.
Oczywiscie, nie wszystko z tego co wymienilem musi byc wazne, czesc moze nie zachdzi - i wg. mnie wlasnie nie zachodzi myk numerologiczny i planetarny (odnosnie karmy, bo w innych dziedzinach juz tak). Ale to tylko wg. mnie :)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:31 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): środa, 17 września 2008, 20:45
Posty: 20
Lokalizacja: Poznań
A co sądzicie o tym? :P
_ _ _
Terapia, czyli zmiana karty numerologicznej

Kiedy energie w karcie numerologicznej nie współgrają ze sobą, wprowadzają dysharmonię, mamy wrażenie, że coś podcina nam skrzydła. Odczuwamy wewnętrzne sprzeczności, blokady, czasem trudno nam ustabilizować się nie tylko emocjonalnie, ale i życiowo. W takiej sytuacji większość własnej siły życiowej przeznaczamy na pokonywanie wewnętrznych labiryntów, jedynie jej resztka zostaje na działanie.

Poprzez zmianę karty numerologicznej można zharmonizować te energie, co prowadzi do odblokowania potencjału.

Zmiana karty to inaczej uzupełnienie kodu, którym jesteśmy opisani, poprzez dodanie nowych imion, precyzyjnie dobranych do potrzeb danego człowieka, tak aby wszystkie wibracje wspierały się i wzmacniały swoje dobre strony. Terapia numerologiczna pomaga przywrócić harmonię osobowości, a tym samym wprowadzić harmonię we własne życie - ponieważ to, co jest wewnątrz nas, przyciąga nam to, co na zewnątrz. Jeśli mamy problem ze sobą, podświadomie poszukamy w życiu takich związków z ludźmi i takich sytuacji, w których nasz problem będzie mógł się przejawiać. Jeśli zaś wnętrze mamy harmonijne, podświadomie będziemy szukać również harmonii na zewnątrz.


W czym i komu może pomóc zmiana karty numerologicznej?

Pomaga ludziom, którzy utknęli w życiowym impasie, źle się czują z samymi sobą, mają problemy osobiste, nie potrafią odnaleźć harmonii, spójności w sobie.
Niweluje skłonność do ściągania na siebie kłopotów, lenistwo, nadwrażliwość i nerwowość, depresyjną naturę, odcinanie się od ludzi, zamęczanie się myślami.
Pomaga tym, którzy czują się zbyt słabi, ale i tym, którzy nadmierną demonstracją swojej siły zrażają do siebie otoczenie, bo nie potrafią znaleźć w sobie miękkości i czułości.
Tym, którzy mają blokady w tworzeniu satysfakcjonujących związków.
Osobom, które nie mają silnej woli, nie stąpają mocno nogami po ziemi, są nieugruntowane, niestabilne, ale i tym, które zbyt dużo od siebie wymagają, nie dając sobie szansy odpoczynku.
Dzieciom, które mają problemy w kontakcie z rówieśnikami, zbyt zamkniętym, niesystematycznym, chaotycznym i mało konsekwentnym.

Jak wygląda przeprowadzanie terapii?

Pierwszy etap zmiany to dokładna analiza osobowości na podstawie wszystkich danych i sprawdzenie, jakich energii brakuje, jakie mają zbyt duże natężenie, które energie nie współgrają ze sobą lub wzajemnie się blokują.

Następny etap to dobranie takich liter (reprezentujących konkretny rodzaj energii) które będą całość harmonizować - tuszować zbyt intensywnie przejawiające się energie, wydobywać te, które mają zbyt małe natężenie. To bardzo precyzyjna praca. Zakończeniem tego etapu jest nadanie imion, utworzonych tylko i wyłącznie z tych liter (energii), których brakuje. Na ogół na pokrycie wszystkich braków energetycznych potrzeba jest ok. 4-5 imion.

Imiona nadawane przy zmianie karty funkcjonują na takiej zasadzie, jak np. imię od bierzmowania, czyli urzędowo nie zmieniają niczego. Zapisane są jedynie na karcie, którą otrzymuje się podczas spotkania oraz w moim archiwum.
Kolejny etap to uzupełnienie podpisów o dodatkową wibrację. Podpisy obrazują nasze przeznaczenie, efekty tego wszystkiego, co robimy, trzeba więc zadbać, by dawały nam pełną możliwość samorealizacji. Ich zmiana to jedynie drobna korekta: polega na dodaniu jednej litery, czasem cyfry, którą trzeba wpleść graficznie w dany podpis.
Potem czas na spotkanie. Opowiadam osobie, która poddaje się zmianie, jaka była do tej pory, jakie są jej cechy charakteru, talenty i uzdolnienia, ale i problemy, co może wykorzystać w pełni, a do czego nie ma dostępu. Pokazuję, co i w jaki sposób się zmieni poprzez zmianę karty.

Ostatni etap to praca, która już nie do mnie należy, czyli trening. Swoje nowe imiona i zmienione podpisy trzeba intensywnie ćwiczyć: pisać po 30 razy dziennie, jak afirmację, wprowadzając je do podświadomości. Kiedy zakorzenią się w podświadomości (trwa to około miesiąca) zmiany zaczynają nabierać rozpędu.


Jak szybko pojawią się zmiany w życiu?

Pełna wymiana energii, z dotychczasowej kombinacji na nową, trwa około roku, choć pierwsze efekty czasami czuje się niemal od razu, a wyraźniejsze zmiany po ok. 4 miesiącach.
Oczywiście, po zmianie nie pozostaje nam jedynie spocząć na laurach, pracować trzeba nad sobą stale. Nie ma już wewnętrznych blokad, a więc całą energię możemy przeznaczyć na realizowanie swoich zamierzeń, nie zaś na bezustanne toczenie wewnętrznej walki. Numerologia może nam zapewnić narzędzia do pracy nad sobą, ale trzeba pamiętać, że to my sami ich używamy.

Kliknij żeby przesłać dane do zmiany karty.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:34 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Raven napisał(a):
Kliknij żeby przesłać dane do zmiany karty.


Klikam i nic :(

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:37 
Hajdamaka napisał(a):
Nie, dla mnie tego jest za duzo.


Kocie, dla Ciebie za duzo, dla Twojej duszy nie :)
A propos, dusza podobno zaczyna sie wcielac juz podczas zycia plodowego, ale konczy dopiero z momentem narodzin.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:37 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 listopada 2007, 20:03
Posty: 83
Lokalizacja: Kraków | Warszawa
Albruna napisał(a):
Moim zdaniem to wyglada tak, ze cyfra/liczba, z ktora przychodzimy na swiat, w bardzo duzym stopniu rzutuje na nasza osobowosc. Otoz daje nam pewne cechy charakteru, inne dla odmiany obiera i ksztatuje taka wibracje jaka jest nam potrzebna do przerobienia naszych lekcji podczas inkarnacji jak najpelniej.

Nie chciałabym żeby to wyszło jak lekceważenie tematyki wątku, ale ja zupełnie nie rozumiem tych kwestii:

- jak cyfra z którą przychodzimy na świat (cokolwiek to znaczy) miałaby rzutować na naszą osobowość?
- w jaki sposób daje nam cechy charakteru?
- w jakim sensie "kształtuje wibracje"?

Kwestie wyliczania tych liczb i czemu tak a nie inaczej pomijam.

te trzy " :lol: " z mojego poprzedniego posta miały symbolizować nie tylko fakt z jaką łatwością można w googlach znaleźć odpowiedź na zadane pytanie, ale także subtelnie wskazywać na moje podejście do tematu. Jakoś nie mogę zrozumieć jak rozsądna osoba może być przekonana o słuszności i prawdziwości studiów nad numerologią.

Może ktoś siedzący w temacie wyjaśni coś więcej
:)

_________________
"You seek renewal? Into the pot with you, then!" - Cerridwen.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:39 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
O, a skad te informacje a propo czasu wcielania sie duszy? Kiedys przy okazji jakiejs dyskusji na temat aborcji zastanawialem sie nad tym, kiedy dusza wchodzi w cialo dziecka.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 grudnia 2008, 22:58 
Hajdamako, odnosnie czasu wcielania sie duszy, to tak kiedys mnie uczono ( przy okazji kursow z Uzdrawiania Duchowego). Napisalam, ze "podobno" tak jest, gdyz wg mnie to trudno raczej sprawdzic i podac to jako pewnik. Podalam, to jako ciekawostke, jednak, przy pracy duchowej jest to dosc istotne ( temat rzeka, wiec nie bede rozwijac :)

Keiro. Piszac "cyfra", z ktora przychodzimy na swiat mam na mysli cyfre, ktora wychodzi z naszej daty urodzenia. Jest o tyle istotna, ze ma pewna wibracje energetyczna, o okreslonych cechach. I te wlasnie cechy przebijaja przez nas w naszym zachowaniu czy sposobie odbioru swiata. Np. jezeli Twoja cyfra z daty urodzenia bedzie 2, to bedziesz wrazliwym, uczuciowym czlowiekiem, ktory w zyciu kieruje sie emocjami, natomiast jezeli bedziesz 4, Twoje emocje, beda schowane, a Ty bedziesz odbierac swiat bardziej analitycznie( to tak w ogromnym uproszczeniu, zeby zobrazowac o co chodzi).


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL