Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest wtorek, 7 lutego 2023, 17:29

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Efekty i rezultaty
PostNapisane: czwartek, 14 lipca 2011, 01:47 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 marca 2011, 17:30
Posty: 48
lekcja Gostomyśle, skoro o nią poprosiłeś, z pewnością nadejdzie
ponieważ wyczekujesz jej konsekwentnie - z wielkością nadejdzie
dumna tak jak Twoje słowa
acz silniejsza niż najśmielsze Twoje oczekiwania ;)
ślę pozdrowienia i wierzę, że jej podołasz

_________________
tkliwy nihilizm


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Efekty i rezultaty
PostNapisane: czwartek, 14 lipca 2011, 10:22 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): niedziela, 29 maja 2011, 10:04
Posty: 76
Lokalizacja: u zbiegu woj. Łódzkiego / Opolskiego / Wielkopolskiego... chatka pod lasem
hagazussa napisał(a):
lekcja Gostomyśle, skoro o nią poprosiłeś, z pewnością nadejdzie
ponieważ wyczekujesz jej konsekwentnie - z wielkością nadejdzie
dumna tak jak Twoje słowa
acz silniejsza niż najśmielsze Twoje oczekiwania ;)
ślę pozdrowienia i wierzę, że jej podołasz



nie mam pojęcia o jakiej lekcji piszesz, bo ja o żadną nie prosilem. :| :| :| Sam zajmuję się takimi rzeczami i twierdzę, że wymowki, którymi mnie częstujecie to papka z trocin.

Chodzi raczej o pewną niekonsekwencję.

Skoro ktoś ćwiczy zmiany pogody, to zajmuje się czymś, co jest ewidentnie obiektywne... nie da się zmienić pogody tak, aby inni tego nie zauważyli. Więc w czym problem, aby pokazać coś, co i tak jest widoczne? Chyba, że ktos miał na myśli pogodę ducha... wtedy faktycznie byłoby to ciężkie do weryfikacji ;)
Skoro ktoś zajmuje się zmianami pogody i nie chce za Chiny tego weryfikowac, to ja mam tylko trzy odpowiedzi:
- Albo te "ingerencje" w pogodę są zaskakujaco zgodne z prognozami i normalnymi procesami pogodowymi...
- Albo to takie ingerencje z interpertacją "post faktum"... a więc skoro przestał padać deszcz - to chyba modliłem sie o zaprzestanie deszczu, a jak zaczął... to jakby co ja chciałem aby deszcz zaczął padać
- Albo wreszcie biorę za dobrą monetę zwykłe przypadki (bo istnienie magii nie wyklucza przypadków) i wtedy takie "ingerencje" mają średnią częstotliwość zgodną z rachunkiem prawdopodobieństwa... zatem 50:50

na razie czytam tylko wymówki, nawet w sprawach, które są tak latwe do zweryfikowania jak własnie pogoda!
A co do dumnych słów... w moich słowach nie ma nic z dumy, co najwyżej nuta zawodu z takiej postawy - za to otrzymuję czasami pełne zarozumiałości odpowiedzi, jak choćby Twoją - hagazussa


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Efekty i rezultaty
PostNapisane: czwartek, 14 lipca 2011, 14:27 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
Gostomyśle bądź proszę konsekwentny w swoich słowach. mówiłeś, że z Twojej strony to temat zamknięty.
pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Efekty i rezultaty
PostNapisane: czwartek, 14 lipca 2011, 14:56 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Wiem, o co chodzi Gostomysłowi i jest to bardzo bliskie mojemu podejściu, choć z drugiej strony doświadczyłam parę razy dziwnych rzeczy, można powiedzieć "magicznych", ale nie były one zaplanowane i jestem pewna, że nie umiałabym ich wywołać "na zamówienie", więc są też nieweryfikowalne.
Jednak - biorąc pod uwagę definicję magii jaką stosuję - efekty paranormalne nie są konieczne.

Przypomina mi się, że czytałam kiedyś książkę L.E.Stefańskiego "Od magii do psychotroniki" - był tam opis wielu eksperymentów dotyczących choćby postrzegania pozazmysłowego. Jakieś potwierdzenie uzyskano, ale pojawia się pytanie: czy powiedzmy umiejętność "odczytania" czegoś w zamkniętej kopercie jest mi rzeczywiście potrzebna do realizacji Woli? Może komuś tak, mnie na pewno nie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Efekty i rezultaty
PostNapisane: czwartek, 14 lipca 2011, 15:48 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): niedziela, 29 maja 2011, 10:04
Posty: 76
Lokalizacja: u zbiegu woj. Łódzkiego / Opolskiego / Wielkopolskiego... chatka pod lasem
Jakkun napisał(a):
Gostomyśle bądź proszę konsekwentny w swoich słowach. mówiłeś, że z Twojej strony to temat zamknięty.
pozdrawiam.


Słusznie, niepotrzebnie dałem się sprowokować :)
kazdy niech zostanie przy swoim i zostawmy już to
pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Efekty i rezultaty
PostNapisane: poniedziałek, 18 lipca 2011, 23:31 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): wtorek, 4 maja 2010, 22:12
Posty: 89
Lokalizacja: Willanów
Neri napisał(a):
Hmm a czy przekonalo by cie to, ze w wizji, swiecie snow spodkalam sie z jakas osoba, bardzo blisko i ze potem jak rozmawialam z ta sama osoba poprzez gg to dostalam potwierdzenie ze "doszlo do kontaktu"?
Bo cos takiego to wielokrotnie robilam, z 2 roznymi osobami.

To ciekawe, też tak miewałem, ale nie przyszło mi to do głowy, że to może być rodzaj magii. Niemniej jest to niesamowite uczucie, kiedy się okazuje, że z kimś "sniliśmy się sobie nawzajem" tej samej nocy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Efekty i rezultaty
PostNapisane: czwartek, 4 sierpnia 2011, 16:47 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Hm, ja też nie nazwałabym to magią, no chyba, że śnienie było świadome i miało na celu jakąś operację magiczną. W ogóle granica między dywinacją a magią jest cienka, niektórzy twierdzą, że jedno się w drugim zawiera. Temat na dłuższą dyskusję. ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Efekty i rezultaty
PostNapisane: wtorek, 9 sierpnia 2011, 19:32 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1133
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Myślę o magii jako o powodowaniu zdarzeń przy pomocy woli. A przynajmniej o takim odczuwaniu własnej magii. Jednak technicznie widzę ją jak zestaw pewnych drobnych odczuć czy przekazów działających podprogowo. Nasze zmysły nie są tak proste jak niedawno jeszcze zakładano i mogą odbierać, bądź przekazywać sygnały, których sami sobie nie uświadamiamy. Okazało się na przykład, że węch, być może smak, są odbierane jak zachowania molekuł podczas rezonansu magnetycznego. Wcześniejsze teorie o dopasowywaniu ich kształtu do fizycznej formy receptorów wzięły w łeb. I nie wiadomo jak ten nasz rezonans magnetyczny działa jednak różne chemicznie, różniące się pod względem wielkości i położenia składników w układzie okresowym cząsteczki, zarazem dające podobny odczyt w rezonansie magnetycznym, podobnie smakują. Ptaki wędrujące albo nie korzystają z pomiaru magnetyzmu albo w minimalny sposób za to mierzą odchylenie magnetyczne od pionu. I uczestniczą w tym oczy (nie jako organ wzroku lecz jako organ wspólny). Słonie porozumiewają się infradźwiękami przewodzonymi przez grunt; a człowiek? Znany jest przykład gdy na nowych, gigantycznych organach z piszczałkami generującymi infradźwięki zagrano "Zejście Orfeusza do piekła". Słuchacze mimo, że nie słyszeli dźwięków wpadli w panikę i cała widownia uciekła z filharmonii.
Ile takich zmysłów mamy? Ile sygnałów dla takich zmysłów wysyłamy? Ilu ludzi jest zdolnych odbierać i kojarzyć wiele rodzajów takich sygnałów by wyciągać wnioski i powodować określone zachowania?
O ile w technice trzecie prawo Clarka mówi, że każda odpowiednio wysoce zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii, o tyle w przyrodzie (tej nieożywionej również) możemy magii wciąż podlegać, i to w daleko większym stopniu niż doskonale znający przyrodę nasi przodkowie (no może mniej to dotyczy wyjaśnianych przez naukę zjawisk meteorologicznych, ale w większym stopniu zachowania zwierząt, roślin, skał czy związków zjawisk).
Będzie nią [magią] odczyt infradźwięków - mógł ostrzegać przed wulkanami a na bliższym nam terenie przed burzami. Te zresztą można normalnie normalnie usłyszeć, zanim się rozpoczną, przykładając ucho do napompowanego balona meteorologicznego. Może zaboleć - zmiana częstotliwości i wzmocnienie jest potężne.
Subtelny węch, szczególnie w pewnych sytuacjach, ujawnia zarówno miłość (feromony) jak i strach (aceton), zmęczenie ludzi (kwas masłowy, parę innych) jak i agresję.
Skoro wzrok i mózg rejestrując obrazy podprogowe wpływają na nasze działania to jak silny musi być skoordynowany przekaz na wielu polach komunikacji (węch, słuch [nie tylko uszyma ale i ciałem], magnetyzm [właśnie ostrzegano przed wpływem na biomed burzy magnetycznej wywołanej protuberancjami Słońca], i wzrok [znów, - odbierany nie tylko oczyma])? Jak silny jest odbiór skoordynowanych sygnałów i do jakiego stopnia nas ubezwłasnowolnia? Ilu wykształca zdolność takiego przekazu / odbioru / odporności na tego rodzaju atak?
Rytuał wzmacnia gotowość do przekazu i odbioru.
Nie wiem jednak gdzie się w tym mieszczą amulety ale ich znaczenie magiczne chyba istnieje. Mój w każdym bądź razie, dla mnie, takie znaczenie ma.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL