Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest niedziela, 3 lipca 2022, 06:36

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Czy określasz się jako:
Poganin 65%  65%  [ 36 ]
Neopoganin 35%  35%  [ 19 ]
Liczba głosów : 55
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 13:15 
Tworzymir napisał(a):
Jeśli chodzi o nurty typu "wicca" i inne które powstały w 100% w wiekach późniejszych i ich początek nie był stworzony w sposób naturalny - etniczny poprzez pra-ludność danego obszaru, to takie nurty są nurtami Neo-Pogańskimi .


A skad wiesz ze na pewno w 100% powstaly wspolczesnie. Bo ogolnie to wcale takiej pewnosci nie ma. Gardener byl inicjowany w kowen choc uwazam ze ten kowen byl raczej prekursorem do tego co jest teraz. Zreszta to co jest teraz tez jest inne od tego co robil Gardener bo kazde pokolenie ulepsza cos i cos zmienia. Gardener ulepszyl to co dostal od swojej starszyzny, my ulepszamy Gardenera :D Tradycja jest zywa. Nie mniej jednak jakas kontynuacja istnieje, byc moze z bardzo dawnych czasow.

Poza tym wicca oprocz rodzimej starej wiary czerpie z innych kultur starozytnych - jak na przyklad egiptu, gdzie kontynuacje zauwazyc nie jest trudno. Byc moze jest to nalecialosc wzglednie wspolczesna powiedzmy z 18 ego wieku ale byc moze jest to kontynuacja starszych systemow. W koncu kult Isis dotarl do Anglii wraz z legionami rzymskimi. W rzymie byl bardzo popularny i na wyspach tez mocno sie rozwinal. Skoro uwazasz ze rodzimowerstwo ma kontynuacje bo zawsze ktos sie znalazl kto podtrzymywal ta wiare dlaczego nie wierzyc ze i w Anglii znalezli sie ludzie ktorzy podtrzymywali czarostwo lokalne, kult Isis, i inne kulty.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 14:18 
Tak . Ale.....

Ale taka Wicca jak mówisz , składa się z wszystkiego po trochu , to znaczy że samo w sobie NIE JEST to wierzenie RODZIME ! Dla przykładu Nordyci , czy Słowianie od tysięcy wręcz lat czczą ciągle to samo.Tak samo jak dla przykładu 1500 lat temu moi Przodkowie czcili Swaroga , Mokosz , tak samo ja ich czczę i dziś ! Tu nic się nie zmieniło , no może oprócz jakichś niewielkich zmian co do obrzędów - Rodzimowiercy kontynuują coś co powstało w pradziejach danego terenu , zaś nurty Neo-Pogańskie zawierają w sobie wiele różnych aspektów.

Dla mnie Poganinem jest każdy kto wyznaje Wiarę Rodzimą , czy to chodzi o wierzenie Słowiańskie, Nordyckie , Germańskie ....
Ale właśnie np. Wicca, Asatru itp... to czystej wody Ne-Pogaństwo ,
co nie czyni oczywiście takich nurtów gorszymi .

PS.Oczywiście można (a nawet czasem trzeba) się nie zgodzić na taką systematyzację - wszak każdy ma swoje zdanie



:D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 14:34 
Tworzymir napisał(a):
Dla przykładu Nordyci , czy Słowianie od tysięcy wręcz lat czczą ciągle to samo.Tak samo jak dla przykładu 1500 lat temu moi Przodkowie czcili Swaroga , Mokosz , tak samo ja ich czczę i dziś ! :D


Alez ja i inni wiccanie tez czcza Mokosz, Swaroga, Welesa a oprocz tego Odyna, Freje, Isis, Horusa, Pana i wielu wielu innych. Poganie w starozytnosci przejmowali swoich bogow od siebie, do bogow innych lodow odnosili sie raczej z szacunkiem. Wiccanie czcza tych bogow tak samo jak byli oni czczeni od tysiecy lat przez wielu ludzi, choc obrzedy sie byc moze zmienily. Nie widze roznicy w ciaglosci. Jedyna roznica to to ze rodzimowiercy skupiaja swoja wiarzenia na bogach lokalnych a wiccanie podchodza do tego globalnie. Zreszta dyskusja na ten temat byla juz kiedys w innym topiku.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 14:42 
Dokładnie o tą lokalność tu również chodzi , bo ona jest jednym ze składników Rodzimowierstwa.Reasumując każdy Rodzimowierca bez względu na to z jakiej nacji , narodowości pochodzi jest Poganinem.Reszta to Neo-Poganie , tak jak mówiłem każdy ma się prawo z tym nie zgodzić .Ja rozumiem to właśnie tak.Zresztą ja nie wyobrażam sobie czcić Mokosz , czy Swaroga na obcej ziemi ! Jestem Słowianinem moje miejsce jest TU na Słowiańskiej ziemi - w moim przypadku w Polsce.Tutaj na tej ziemi moi Przodkowie czcili ich i ja ich tu czcić będę , tu się urodziłem , tu chcę żyć i tu umrzeć - to się nazywa przywiązanie które ja osobiście czuje - i wbrew pozorom daje mi to wiele szczęścia i siły. Nawet Las jest inny w innych częściach świata , ja zaś ukochałem nasze Bory i Lasy, nasze łąki i Tą ziemię.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 15:17 
Tworzymir napisał(a):
Jeśli jesteśmy "Rodzimowiercą" to wtedy należy się zastanowić, czy te wierzenia zostały kiedyś w 100% przerwane , na przestrzeni wieków zawsze znalazł się ktoś kto to podtrzymywał i odprawiał obrzędy - choćby po swojemu .Dlatego też "Rodzimowierca" jest Poganinem bo choćby jeden człowiek praktykował i wierzył to zostaje zachowana ciągłość.

Jeśli chodzi o nurty typu "wicca" i inne które powstały w 100% w wiekach późniejszych i ich początek nie był stworzony w sposób naturalny - etniczny poprzez pra-ludność danego obszaru, to takie nurty są nurtami Neo-Pogańskimi .


No cóż, ja przeprowadzam to rozróżnienie dokładnie w drugą stronę. Dla mnie wiccanin jest poganinem, bo jest współczesny. Nie można mu postawić zarzutu, że nie czci bogów tak jak jego przodkowie, bo jego uświadomieni przodkowie żyli w połowie XX wieku i od tego czasu religia ta jest żywa w znanej nam formie. Oczywiście wszelkie dawniejsze nawiązania, o których pisała Agni, są możliwe.

Rodzimowierca rekonstruuje. Nawet jeśli gdzieś przetrwały jakieś ślady dawnego kultu, to raczej jako obrzędy ludowe, często wplecione w świadomość chrześcijańską. Więc nie może powiedzieć, ze jego wiara jest tym w co wierzyli dawni Słowianie. Zatem jest neopoganinem.

Tworzymir napisał(a):
Ale taka Wicca jak mówisz , składa się z wszystkiego po trochu , to znaczy że samo w sobie NIE JEST to wierzenie RODZIME!


Tak jak każdy kult pogański. Pogaństwo z natury rzeczy jest dość eklektyczne.

Tworzymir napisał(a):
Dla przykładu Nordyci , czy Słowianie od tysięcy wręcz lat czczą ciągle to samo.


Tego nie wiadomo, a poza tym, co masz na myśli mówiąc od tysięcy lat?

Mniej wiecej 4500 - 5000 lat nasi etniczni przodkowie stanowili jedną wspólnotę indoeuropejską. Natomiast genetyczni przodkowie, w dużym stopniu byli tzw. ludnością staroeuropejską.
Pozostawmy geny na boku. Etnosy tworzą się często przez nawarstwianie, synkretyzm itp. Proces ten zresztą można obserwować i w czasach historycznych.
Germanie w swoim języku maja ok 1/3 słownictwa nieindoeuropejskiego, być może właśnie pochodzącego od ludów, którzy wcale nie byli Indoeropejczykami a stali się indoeuropejskimi Germanami.
Etnos słowiański pojawił się na przełomie er. Historycznie jest zaświadczony dość późno. Kim byli przodkowie Słowian? Z kim wchodzili w relacje? Jakich bogów czcili? Raczej wątpliwe, żeby niezmiennie tych samych. A co z okresem powstawania etosu? Kogo przodkowie Słowian czcili wcześniej.

Traktowanie współczesnych stosunków etnicznych jako niezmiennych i odwiecznych trąci trochę biblijnym podejściem. W akcie Twórczym Bóg stworzył Słowian, Germanów, Celtów itd. Czy to chcesz powiedzieć?

Tworzymir napisał(a):
Tak samo jak dla przykładu 1500 lat temu moi Przodkowie czcili Swaroga , Mokosz , tak samo ja ich czczę i dziś ! Tu nic się nie zmieniło , no może oprócz jakichś niewielkich zmian co do obrzędów - Rodzimowiercy kontynuują coś co powstało w pradziejach danego terenu ,


Terenu czy etnosu?
Wielu badaczy przychyla się do zdania, że Słowianie są obecni na terenach Polskich od ok. V w naszej ery. Wcześniej byli tu Germanie a na południu Celtowie. Przed nimi była ludność nieindoeuropejska. W co oni wierzyli i kogo czcili, tego niewiadomo.

A poza tym, jak powiedziałem w innym miejscu, lubię słowiańskich bogów i oni tez mnie lubią. Doświadczyłem tego.

Spór o termin „poganin” vs „neopoganin” jest w gruncie rzeczy mało istotny. Ja lubię o sobie myśleć i mówić „poganin”.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 15:21 
Tworzymir napisał(a):
Dokładnie o tą lokalność tu również chodzi , bo ona jest jednym ze składników Rodzimowierstwa.Reasumując każdy Rodzimowierca bez względu na to z jakiej nacji , narodowości pochodzi jest Poganinem .


A co z lojalnoscia do innych bogow jesli czujesz do nich bliskosc. Odwoluje sie tutaj do mojego posta z powitan bo troche nam sie zazebia ta dyskusja z tamta. Czy na prawde uwazasz ze ktos kto czuje sie zwiazany z innymi bogami nie jestes poganinem.

Tworzymir napisał(a):
.Ja rozumiem to właśnie tak. Zresztą ja nie wyobrażam sobie czcić Mokosz , czy Swaroga na obcej ziemi !


A probowales? Moi bogowie zyja we mnie. Caly czas nosze ich w swoim sercu i tam gdzie ja ide tam i oni podazaja. Zreszta tak samo robili poganie w starozytnosci, podczas najazdow i wedrowek ludow zabierali swoich bogow ze soba. Ba nawet w Bibli jest napisane ze Abraham zabral swojego Boga z miasta Ur. Czy uwazasz ze narody podbite przez celtow, ktore przejely celtyckie wierzenia byly ju znie poganami ale neopoganami. czy Rzymianie czczecy Isis byli neopoganami i ci ktorzy w starozytnosci przejeli ten kult tu na wyspach tez zasluguja na miano neopogan.

Tworzymir napisał(a):
. Jestem Słowianinem moje miejsce jest TU na Słowiańskiej ziemi - w moim przypadku w Polsce.Tutaj na tej ziemi moi Przodkowie czcili ich i ja ich tu czcić będę , tu się urodziłem , tu chcę żyć i tu umrzeć


Bardzo patriotycznie. Ja jednak tak nie potrafie. Dla mnie domem jest caly swiat. A moje miejsce jest tam gdzie ja je wybiore a nie tam gdzie jestem przypisana z racji urodzenia i kultury.

Tworzymir napisał(a):
Nawet Las jest inny w innych częściach świata , ja zaś ukochałem nasze Bory i Lasy, nasze łąki i Tą ziemię.


Las jest inny na pojezierzu, inny w Bieszczadach a jeszcze inny gdzies za granica. Rozumiem ze dwa pierwsze sa dla ciebie 'dobre' bo slowianskie. Nie rozumeim dlaczego trzeci choc tak samo inny jak i pozostale nie jest dobry.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 15:37 
Myślę że "kosmopolita" tego po prostu nie zrozumie.Jestem Słowianinem i chcę żyć , czcić Słowiańskich Bogów na Polskiej Słowiańskiej ziemi. Tylko tyle i "aż" tyle , człowiek w którym brak przywiązania do ziemi , który nie czuje w sobie Patriotyzmu tego po prostu nie pojmie.

"Myśmy prawie wrośli z ziemię,
Od Lemiesza do pałasza
Wszystko szczęście , wszystko brzemię
To ta Polska ziemia nasza
Ona matką od zarania ona zbroją przez stulecie
i dziś tego ukochania nawet z życiem nie wydrzecie !

Myśmy wszystkie z piasta sochy
Szli tą ziemią krwią i potem
Nam te skiby - szare prochy
Nade zorze tkane złotem
Nam w tych prochach chleb , piosenki
przeszłe , przyszłe , starzec dziecię
I tych prochów z naszej ręki
po wiek wieków nie wydrzecie !

Nam w tych prochach Dziadów kości
i mogiła przy mogile
Nie wyrwiecie z serc i dłoni
jak ta ziemia wszerz i długa
Póki jeden chłop u pługa
Póki jedno Polskie dziecię
Póki jedna Polska matka
Bronić będziem do ostatka !

Ten wiersz tłumaczy wszystko, albo się to czuje albo nie
Gdyby nie ludzie którzy są temu wierni , to dziś każdy z nas mówił by po niemiecku i był popychadłem u German. To że ludzie stanowią teraz Narody , kiedyś plemiona , to normalne i ludzkie.To że ludzie się różnią, to że były są i będą wojny - to też ludzkie itd..itd..


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 15:56 
A jesteś pewien, ze ziemia, na której mieszkasz, należała do Twoich przodków? Czyżbys był Słowińcem? Chyba nie.

Znam tamte okolice, i wiem, że nie ma tam raczej potomków dawnych mieszkańców. Ani Słowiańskich ani Germańskich. Mieszka tam głównie ludność napływowa. Więc zgodnie z Twoim widzeniem świata, nie możesz czcić tam np. Peruna, a zapewne własnie jgo czcili twoi słowańscy przodkowie, pochodzący jak mniemam z kresów. Ppochodzenie polsko-białoruskie, o którym wspominałes wczesniej i ogólna wiedza na temat migracji powojennych, pozwalają z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że masz problem z wyborem bóstwa nawet na gruncie słowiańskim. Wschodni słowianie czcili innych bogów niz zachodni.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 16:18 
rawimir napisał(a):
A jesteś pewien, ze ziemia, na której mieszkasz, należała do Twoich przodków? Czyżbys był Słowińcem? Chyba nie.

Znam tamte okolice, i wiem, że nie ma tam raczej potomków dawnych mieszkańców. Ani Słowiańskich ani Germańskich. Mieszka tam głównie ludność napływowa. Więc zgodnie z Twoim widzeniem świata, nie możesz czcić tam np. Peruna, a zapewne własnie jgo czcili twoi słowańscy przodkowie, pochodzący jak mniemam z kresów. Ppochodzenie polsko-białoruskie, o którym wspominałes wczesniej i ogólna wiedza na temat migracji powojennych, pozwalają z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że masz problem z wyborem bóstwa nawet na gruncie słowiańskim. Wschodni słowianie czcili innych bogów niz zachodni.


I tu się mylisz ! Może nie sa to hurtowe ilości ale jest trochę ludzi którzy zawsze tu mieszkali i z germanami nie chcieli się "mieszać" oczywiście nie była to komfortowa sytuacja , były restrykcje , nieprzyjemności etc...Znam pewną 94 letnią starowinkę która zawsze mieszkała w pewnej niewielkiej miejscowości pod Słupskiem - jest i była Polką - kaszubką od urodzenia mieszka na tych ziemiach .
Mój Dziadek ze strony Mamy był właśnie rodowitym Słowińcem on również tu się urodził w niejakim "Smołdzinie" .Jego rodzina podobno chciała żeby związał się z Niemką bo tak by było dla niego "wygodniej" , ale on wolał Polkę , specjalnie dla niej przeprowadził się do woj.Lubelskiego - bo stamtąd pochodzila rodzina mojej Babci.Rodzice mojego Dziadka ze strony Mamy to również Słowińcy którzy zawsze uważali się za Polaków, dziadkowie dziadka to samo - jak było wcześniej nie wiem.
Rodzina ze strony Ojca to po połowie Białorusini po połowie Polacy
dzięki temu mam typowo Białoruskie nazwisko - bardzo tam popularne , popularne również na "wołyniu".

Wybór Bóstw mi nie straszny - bo pokrywały się one ze sobą co prawda jest kilka różnic ale to też nie jest dla mnie problem.nic na tym świecie nie jest pewne i ja o tym dobrze wiem , co nie jest dla mnie przeszkodą ażeby uważać się za Słowianina .

Proponuję skończyć na tem - bo i tak nikt nikogo do niczego nie przekona , ja Pragnę Czcić Słowiańskich Bogów na Słowiańskiej Ziemi nie wdając się w zbędne szczegóły - co ciągle czynię .


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 16:31 
No, skoro w części masz Słowińskie korzenie, to rzeczywiście przynajmniej część Twoich przodków pochodzi z tamtych stron. To duża rzadkość.

Bogów czcij jakich chcesz. Poganie własnie mają to do siebie, że czczą różnych bogów.

Jednak, to co troche denerwuje w Twoich wypowiedziach, to pewien ton wyższości z powodu lokalnosci. Może po prosu niezbyt precyzyjnie sie wyrażasz.

Także sposób argumentacji sprawia wrażenie ahistorycznego. A to juz brzmi dość nacjonalistycznie. Istnieje subtelna róznica między kochaniem swojej ziemi i swoich ludzi a nacjonalizmem. O ile to pierwsze jest konstruktywne o tyle drugie często prowadzi do nienawisci i tragedii.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 16:40 
Tworzymir napisał(a):
[człowiek w którym brak przywiązania do ziemi , który nie czuje w sobie Patriotyzmu tego po prostu nie pojmie. .


Ale pariotyzm mozna czuc nie muszac zyc i umierac na ziemi ojcow. Mozna byc patriota i kosmopolitaninem jednoczesnie. Gdyby wszyscy czuli rownosc swoich kultur a nie ich wyzszosc nie trzeba by bronic Polski przed Niemcami.

Tworzymir napisał(a):
Znam pewną 94 letnią starowinkę która zawsze mieszkała w pewnej niewielkiej miejscowości pod Słupskiem - jest i była Polką - kaszubką od urodzenia mieszka na tych ziemiach .


No to chyba nie najlepszy przyklad. Na kaszubach spedzilam duza czesc swojego dziecinstwa. Jezyk zypelnie rozny od slowianskiego i blizej mu raczej do germaskiego. Do tego na pytanie czy czuja sie Polakami czy Slowianami, starsi Kaszubi zgodnie i uparcie odpowadaja ze nie, sa Kaszubami i na tym koniec. Albruna - czy mam racje.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 16:53 
agni napisał(a):
No to chyba nie najlepszy przyklad. Na kaszubach spedzilam duza czesc swojego dziecinstwa. Jezyk zypelnie rozny od slowianskiego i blizej mu raczej do germaskiego. Do tego na pytanie czy czuja sie Polakami czy Slowianami, starsi Kaszubi zgodnie i uparcie odpowadaja ze nie, sa Kaszubami i na tym koniec. Albruna - czy mam racje.


Co do jezyka, to nie masz racji. Kaszubski jest slówiański. Podobnie jak narzecza Słowińskie, którymi mówiono w okolicach Słupska. Też mam częściowo korzenie pomorskie i te strony sa mi dość bliskie.
Kaszubski wywodzi się z narzeczy pomorskich spokrewnionych z wymarłymi językami połabskimi. Gwary te nigdy nie wchodziły w orbite jezyka polskiego. Zachowały szereg archaizmów, jak np. ruchomy akcent. No i sa wewnętrznie bardzo zróznicowane. Tyle na temat języka.

Świadomość narodowa Kaszubów to inna sprawa. Nie wiem, za kogo sie uważają. Czy uważają, np. że Kaszubi to Polacy, Niemiecy, czy po prostu Kaszubi. O tym niech mówia sami zainteresowani.

Co do Słowińców, to Polakami raczej nie byli. Nie mieszkali w Polsce tylko na Pomorzu. Stopniowo sie niemczyli tak jak i ludność połabska.
I co z takimi zrobić? Ano nic. Połabianie i Pomorzanie sie niemczyli a Litwini, Tatarzy i Rusini sie Polszczyli. Normalne procesy historyczne.

Narodowość jest "tu i teraz" w świadomości ludzi. Nie jest bytem absolutnym.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 16:54 
agni napisał(a):
Tworzymir napisał(a):
[człowiek w którym brak przywiązania do ziemi , który nie czuje w sobie Patriotyzmu tego po prostu nie pojmie. .


Ale pariotyzm mozna czuc nie muszac zyc i umierac na ziemi ojcow. Mozna byc patriota i kosmopolitaninem jednoczesnie. Gdyby wszyscy czuli rownosc swoich kultur a nie ich wyzszosc nie trzeba by bronic Polski przed Niemcami.

Tworzymir napisał(a):
Znam pewną 94 letnią starowinkę która zawsze mieszkała w pewnej niewielkiej miejscowości pod Słupskiem - jest i była Polką - kaszubką od urodzenia mieszka na tych ziemiach .


No to chyba nie najlepszy przyklad. Na kaszubach spedzilam duza czesc swojego dziecinstwa. Jezyk zypelnie rozny od slowianskiego i blizej mu raczej do germaskiego. Do tego na pytanie czy czuja sie Polakami czy Slowianami, starsi Kaszubi zgodnie i uparcie odpowadaja ze nie, sa Kaszubami i na tym koniec. Albruna - czy mam racje.


Bez urazy ale bzdury piszesz ! Nie da się być Patriotą i kosmopolitą bo to się po prostu wyklucza ! To tak jakby powiedzieć że można chodzić do kościoła katolickiego a jednocześnie uważać się za Poganina czy Rodzimowiercę

W języku Kaszubskim nie ma śladu germańskości , jest to język starszy niż Polski , powstał w czasach gdy na ziemiach uznawanych dziś za kaszubskie niemców właściwie nie było !
jeśli szukać podobieństwa to już więcej w Kaszubskim jest ze SCS-u niźli z germańskości . Fonetyka tego języka jest wynikiem językowego mieszania się słowian Połabskich i Lechickich , Kaszubi to też słowianie tak jak i słowińcy co najważniejsze oni zamieszkiwali ten teren od dawien dawna , nie zostali zasiedleni po 2 wojnie św.


Rawimirze - Tak jestem Nacjonalistą ! Nie żywię jednak nienawiści do kogokolwiek !


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 17:10 
Tworzymierze, nie mów proszę, ze ktos pisze bzdury. Mówie to jako RAdmin, więc weź to poważnie pod uwagę.

Wracając do meritum, widzę, że niewiele wiesz, na temat tworzenia sie jezyków. Czym jest kaszubski napisałem wyżej. Ślady germańskosci w kaszubskim są. To oczywiste. Choćby "szneka z glancem" albo firtl (poznański fyrtel). Słowa zrozumiałe dla Poznaniaka i Kaszuba a nie koniecznie dla innych Polaków. Słowo "szneka" rozumieją także Niemcy.

Nawiasem mowiąc niemiecki nosi tez ślady słowiańskości, np. "granze" to nasza granica. Setki lat sąsiedzwa nie może nie dać wzajemnych wpływów w języku. Ale oczywiści narzecza Kaszubskie są jak najbardziej słowiańskie.

Co do tego, czy kaszubski jest starszy od polskiego, to następna kucha. Kaszubski jako język literacki dopiero sie tworzy.

Genetycznie jest zaliczany do jezyków zachodniosłowiańskich podobnie jak polski. Po rozpoadzie prasłowiańszczyzny języki zaczęły sie róznicować. Niektóre zespoły gwarowe wzięły udział w kształtowaniu sie polskiego języka literackiego (wielkopolskie, małopolskie i mazowieckie) a inne jak gwary pomorskie róznicowały sie dalej. Decydowały o tym przede wszystkim wzgledy Polityczne. Pomorze zachodnie i srodkowe politycznie nie było zwiazane z Polską (poza krótka chwila na poczatku istnienia państwa polskiego) i tamtejsze gwary nie miały wpływu na polszczyznę. Sa tak samo odrebne jak np. jezyk górno i dolnołuzycki.

Tworzymir napisał(a):
Rawimirze - Tak jestem Nacjonalistą ! Nie żywię jednak nienawiści do kogokolwiek !


To dlaczego uzywasz słowa łacińskiego? ;)
Nie znam nacjonalzmu, który nie określałby siebie w opozucji do obcych. A to prosta droga do ninawisci między ludźmi.

Naród, jest w gruncie rzeczy kategorią polityczną. Kim był Kopernik? Polakiem, Niemcem. W sensie etnicznym był Niemcem jak większość ówczesnego mieszczaństwa polskiego. W sensie politycznym był Polakiem, co udowodnił, broniąc Fromborka przed Krzyżakami.

Kochać swój kraj i ludzi w nim mieszkających, kochać zwyczaje to jedno a bycie nacjonalistą to co innego.

Poza tym, jak najbardziej można być kosmopolita i patriotą. Kosmopolityzm, to postawa otwartości. Patriotyzm to umiłowanie sojego kraju. Między tymi dwoma postawami nie ma sprzeczności.

To że jestem otwarty na innych, nie znaczy, ze nie kocham swojego kraju.

Nie ma tez sprzeczności pomiędzy zamknięciem się na innych a kochaniem swojego kraju. Ale to się nazywa ksenofobia a nie patriotyzm.


Ostatnio edytowano wtorek, 24 marca 2009, 17:32 przez rawimir, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 17:19 
Tworzymir napisał(a):
Nie da się być Patriotą i kosmopolitą bo to się po prostu wyklucza ! To tak jakby powiedzieć że można chodzić do kościoła katolickiego a jednocześnie uważać się za Poganina czy Rodzimowiercę


Malo znasz zycie. Pewne dychotomie sa pozorne i wcale nie musza sie wykluczac. Mnie nawet moze byc i zimno i goraco w tym samym czasie (nie, nie przechodze jeszcze menopauzy :D ). Znam tez takich anglikaninow ktorzy interpretuja swoja religie w sposob poganski i potrafia pogodzic dwie bardzo przeciwstawne religie ze soba.

Uwazam sie za Polke, kocham Polske, jestem dumna z tego ze urodzilam sie w tak wspanialym narodzie, staram sie o dobre imie Polakow tutaj na obczyznie itp. Nie musze mieszkac w Polsce. Rodzicow tez kocham ale nie bede cale zycie siedziec u nich na garnuszku bo u nich sie urodzilam i tu u nich powinnam umrzec. Anglia tez jest moja ojczyzna. Opuscilam rodzicow - Polske zeby mieszkac z mezem - Anglia. Anglia tez jest moim domem i tutaj tez jestem patriotka. Dziwi mnie ze ktos moze uwazac ze to zle ze wyszlam za anglo-saksona. Gdybym pozanla Wlocha byc moze Wlochy staly by mi sie domem a znajac swoj charkter bardszo dobrze czulabym sioe wszedzie. Ba mni enawet bardzo odpowiadaly Emiraty Arabskie kiedy mieszkalam tam przez kilka miesiecy. Jestem wiec kosmopolitanka co nie wyklucza ze czuje sie patriotka. Patriotka ale nie nacjonalistka.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 17:29 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Cytuj:
Zresztą ja nie wyobrażam sobie czcić Mokosz , czy Swaroga na obcej ziemi !


Wikingowie jakos sobie poradzili i na Islandie zawedrowali z nimi ich bogowie. Czyzby nasi, slowianscy bogowie mieli byc gorsi? Zastanow sie nad tym. Bo poki co to chyba mieszasz bogow w jakies rozgrywki regionalne, a nie etniczne czy duchowe.
Bogowie tym sie wlasnie roznia od duchow danej ziemi - sa wszedzie tam, gdzie sa ich wyznawcy.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 24 marca 2009, 17:54 
Jezyk kaszubski jest jezykiem zachodnioslowianskim, ma wspolne elementy zarowno z jezykiem niemieckim, jak i z polskim. Tak jak Rawimir wspomnial kazdy kto spotkal sie z tym jezykiem dostrzeze w nim wiele slow niemieckich. Pytanie, ktory jezyk od ktorego pochodzi przypomina mi pytanie czy kura pochodzi od jajka czy tez jajko od kury. I tak wszystko pochodzi od wspolnego indoeuropejskiego. Czy to wazne to bylo szybciej ? Wazne ze jest. Tereny te zamieszkiwala ludnosc zarowno jednej jak i drugiej narodowosci. Wystarczy spojrzec na mape Pomeranii na przestrzeni ostatnich kilku tysiecy lat. Trzeba pamietac, ze mowiac o wplywach germanskich na kulture i jezyk Kaszubow nie mamy na mysli tylko Niemcow ale Germanow w ogole. Na przyklad od I do III wieku tereny Kaszub zamieszkiwali Goci, ktorzy przybyli tu ze Skandynawii. W pozniejszych latach silne tez byly wplywy Wikingow, ktorzych swiat siegal poludniowego wybrzeza Baltyku, a na Wolinie (Jomsborgu) mieli swoj port.
Kaszubi uwazaja sie za Kaszubow, kochaja swoja ziemie i swoj jezyk, ale czy to przeszkadza im mowic po polsku?
Tez jestem Kaszubka i kocham swoja ziemie, ale widze ja wielokulturowo, ma ona wplywy polskie, niemieckie, skandynawskie, gockie. Roznorodnosc czyni ja piekna! Wiekszosc Kaszubow to zagozali katolicy, modla sie np do Matki Boskiej Sianowskiej, a ja do Odyna i Freyji. Dla mnie Kaszuby bardziej kojarza sie z Gotami, kultura oksywska i kamiennymi kregami anizeli slowianskimi korzeniami, ale jesli ktos czuje sie Slowianinem to jego sprawa.
Widzisz, grunt to tolerancja :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 05:37 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1133
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Albruna napisał(a):
Jezyk kaszubski jest jezykiem zachodnioslowianskim, ma wspolne elementy zarowno z jezykiem niemieckim, jak i z polskim.
Nawet więcej. Kaszubski jest zachodniosłowiańskim należącym do grupy lechickiej. Elementy niemieckie są w nim naleciałościami obcymi. Coś jak anglicyzmy w obecnym polskim. To czasami wzbogaca język (nowe pojęcia na nowe zjawiska) a czasami go zubaża (zastępowanie własnych pojęć nowymi, uniwersalnymi dla dużych obszarów)
Albruna napisał(a):
...wiele slow niemieckich. Pytanie, ktory jezyk od ktorego pochodzi przypomina mi pytanie czy kura pochodzi od jajka czy tez jajko od kury
No nie. Tu akurat wiadomo. Dzięki różnicom polegającym na zaistnieniu przesuwki lechickiej a braku przesuwki polskiej można nawet umieścić w czasie wspólny rozwój i moment rozdzielenia się tych języków. Naleciałości niemieckie nałożyły się na język gramatycznie i fonetycznie ukształtowany.
Albruna napisał(a):
I tak wszystko pochodzi od wspolnego indoeuropejskiego. Czy to wazne to bylo szybciej ?
Zapewne nie jest istotne co było szybciej z punktu widzenia wartościowania. Natomiast jest interesujące kulturoznawczo i wreszcie po prostu - było tak a nie inaczej. Bez wartościowania.
Albruna napisał(a):
Trzeba pamietac, ze mowiac o wplywach germanskich na kulture i jezyk Kaszubow nie mamy na mysli tylko Niemcow ale Germanow w ogole. Na przyklad od I do III wieku tereny Kaszub zamieszkiwali Goci, ktorzy przybyli tu ze Skandynawii. W pozniejszych latach silne tez byly wplywy Wikingow, ktorzych swiat siegal poludniowego wybrzeza Baltyku, a na Wolinie (Jomsborgu) mieli swoj port.
Goci, którzy nastąpili po kulturze oksywskiej (pokłosie kultury pomorskiej) dość szybko wywędrowali z tych terenów. Zanim pojawili się Słowianie jako etnos. Wprawdzie obecne badania wskazują, że istniało stałe osadnictwo gockie, znaleziono osady kultury wielbarskiej chyba w południowej Wielkopolsce (czyli daleko od szlaku ich wędrówki) ale i tak owi nieliczni Goci najpierw mieli ze 300 - 350 lat na rozpływanie się w żywiole Wandalskim (kultura przeworska być może powstała na substracie kultury pomorskiej). Może dotrwali do wędrówki z Wandalami na zachód? Był jeszcze jeden lud germański na tym terenie - Longobardzi ale i oni wcześniej się wynieśli. Najdłużej przetrwali Wandalowie i zapewne najwięcej ich krwi (z germańskiej) mamy w sobie. Zbigniew w Gołąb w "O pochodzeniu Słowian w świetle faktów językowych" wspomina o domieszce kentum do języków słowiańskich mając zapewne przeworczyków na myśli. Co do wikingów to faktycznie "nasze czasy". Jednak Jomsborg to był najprawdopodobniej maleńki garnizon w pobliżu multikulturowego miasta Wineta. I obsadzony Duńczykami. Skandynawowie na służbie Polan (Kałdus, Gdańsk, Truso, inne) to raczej szwedzcy Waregowie, być może wędrujący tu via Ruś. Może nawet z Polanami i ich wodzami o imionach Miszka :-) Tak czy siak Kałdus to prawie Kaszuby a garnizonów na granicy polsko - prusko jaćwieskiej było zapewne więcej. I ci na pewno czcili swych Bogów, nawet jeśli część z nich była chrześcijanami. Świadczą o tym zawieszki Młoty Thora, runiczne napisy, inne amulety.
Albruna napisał(a):
Kaszubi uwazaja sie za Kaszubow, kochaja swoja ziemie i swoj jezyk, ale czy to przeszkadza im mowic po polsku? Tez jestem Kaszubka i kocham swoja ziemie
Danuta Stenka pięknie mówi po kaszubsku. Kiedyś w czasie wywiadu zagadała do respondentki podającej się również za Kaszubkę. Lekkość, szybkość, swoboda wypowiedzi Stenki mnie zaskoczyły. Widać było, że ma dwa własne języki, i żaden z nich nie jest tym drugim.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 12:04 
Albruna napisał(a):
Kaszubi uwazaja sie za Kaszubow, kochaja swoja ziemie i swoj jezyk, ale czy to przeszkadza im mowic po polsku? Wiekszosc Kaszubow to zagozali katolicy, modla sie np do Matki Boskiej Sianowskiej, a ja do Odyna i Freyji.


Hej Albruna ales mi o dziecinstwie przypomniala bo ja wlasnie w Sianowie wiekszosc wakacji spedzalam. Jestem stara wiec bylo to dawno ale do dzis pamietam starszych ludzi ktorzy nie mowili po polsku tylko po kaszubsku a jak po polsku to mieszajac kaszubski takze ja malo co z tego rozumialam. I bylo kilka takich osob ktore nie uwazali sie za Polakow a za Kaszubow i bylo im zupelnie wszystko jedno czy te Kaszuby naleza do Polski czy jakiego innego kraju. Pamietam to bardzo dobrze bo wczesniej nie spotkalam sie z taka postawa ale musze przyznac ze ja rozumialam.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 15:19 
Dzieki Poswist, bardzo wartosciowe informacje, szczerze mowiac nie wiedzialam o tych przesuwkach lechickich w jezyku kaszubskim ;)
Niemniej wydaje mi sie, ze nalezy byc ostroznym przy autorytatywnym stwierzdzeniu, ze cos jest mlodsze lub starsze, gdyz nastepne odkrycia moga wniesc nowe dowody do nauki i moze sie okazac, ze to co wiedzielismy o przodkach przez wieki, diametralnie sie zmienilo i w swietle nowych dowodow wyglada inaczej (tak jak Troja przez dlugi czas byla tylko legenda). Stad moj barbarzynski dystans do prawd uniweralnych i dzikie przeswiadczenie ze wszystko jest mozliwe i nigdy niczego nie wiemy na pewno ;)

A tak na serio to bardzo cenie Twoja wiedze :)

Co do legendy o Winecie, to spotkalam sie z nia po raz pierwszy w dziecinstwie, kiedy czytalam "Cudowna Podroz". Piekna historia!

Bardzo bym chciala mowic plynnie po kaszubsku. Niestety dopiero sie ucze, gdzy w mojej rodzinie (mieszkajacej w miescie) nikt po kaszubsku nie rozmawial. Wiec kiedy wreszcie powroce z dalekiej lupieszczej wyprawy :) na ojczyste ziemie, bede mogla kontynuowac nauke.

No widzisz Agni jaki ten swiat maly :)
Musimy sie kiedys umowic na grzybobranie w mirachowskich lasach. Jak dla mnie Mirachowo jest najdziwniejsza wiocha na calych Kaszubach. Pare lat temu natknelismy sie tam Marcinem na stary niemiecki/pruski cmentarz w lesie- stare plyty nagrobne z niemieckimi? nazwiskami, zeliwne krzyze. Wszystko datowane na 1800-1900r. Niesamowite!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 15:35 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Cytuj:
Pare lat temu natknelismy sie tam Marcinem na stary niemiecki/pruski cmentarz w lesie- stare plyty nagrobne z niemieckimi? nazwiskami, zeliwne krzyze. Wszystko datowane na 1800-1900r. Niesamowite!


W Warszawie wystarczy sie przejsc na cmentarz prawoslawny ;) Swoja droga jest bardzo zaniedbany i wiele pieknych i starych grobow niszczeje, zdarzaja sie nawet tylko malutkie kurchaniki calkowicie zarosniete trawa, z pordzewialym prawoslawnym krzyzem (to akurat jest ladne i klimatyczne) czy calkowicie zpadniete groby, gdzie nagrobek zapadl sie do dolu z trumna (to akurat jest nieprzyjemne i smutne).

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 16:04 
Albruna napisał(a):
Pare lat temu natknelismy sie tam Marcinem na stary niemiecki/pruski cmentarz w lesie- stare plyty nagrobne z niemieckimi? nazwiskami, zeliwne krzyze. Wszystko datowane na 1800-1900r. Niesamowite!


Przyjedź na pomorze środkowe albo zachodnie tam tego do woli :x
jeden z takich cmentarzy jest w słupsku w lasku miejskim na jego skraju beztrosko ustawiono huśtawki dla dzieci :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 16:11 
Tworzymir napisał(a):
Albruna napisał(a):
Pare lat temu natknelismy sie tam Marcinem na stary niemiecki/pruski cmentarz w lesie- stare plyty nagrobne z niemieckimi? nazwiskami, zeliwne krzyze. Wszystko datowane na 1800-1900r. Niesamowite!


Przyjedź na Pomorze środkowe albo zachodnie tam tego do woli :x


Nic dziwnego. W praktce Pomorze środkowe i zachodnie do 1945 było niemieckie.


Ostatnio edytowano środa, 25 marca 2009, 16:27 przez rawimir, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 16:23 
W samym cmentarzu nie ma nic takiego niesamowitego, bo w niemal kazdym miescie znajdzie sie taka zaniezdbana i zarosnita krzaczorami staroc, zazwyczaj w poblizu innego wspolczesnego cmentarza lub parku. Niesamowite jest to, ze las o ktorym wspomnialam jest naszpikowanym legendami rezerwatem i predzej bedziesz sie tam spodziewal kurhanow, partyznckich bunkrow (gryf pomorski) lub podobnych atrakcji, a nie regularnego cmentarza z krzyzami :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 19:24 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 stycznia 2009, 20:22
Posty: 161
Może nie tyle smutne co romantyczne.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 19:38 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Oho, odkryli moje schronienie. Trzeba będzie gdzie indziej przeczekać dzień...

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 marca 2009, 20:08 
Hajdamaka napisał(a):
Oho, odkryli moje schronienie. Trzeba będzie gdzie indziej przeczekać dzień...


Kocie w razie czego moge ci udostepnic piwniczke, w ktorej trzymam kartofle i weki... Tylko najpierw usune stamtad wszystko co zawiera czosnek :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 02:19 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
W ankiecie zaznaczyłem poganin: pogaństwo to termin szerszy: wg słownika PWN: 1. «dla chrześcijan: wyznawanie religii niechrześcijańskiej, szczególnie politeistycznej». Zatem o ile sens ma termin neodruidyzm, tak jak ma sens neoplatonizm to pojęcie neopogaństwo ma IMHO tyle sensu, co neofilozofia. :D
Pozwolę się odnieść jeszcze do problemu czy ateista może być poganinem, bo ten problem pojawił się na naszym forum. Nasz wniosek był następujący: pogaństwo domaga się czci dla Bogów, niekoniecznie wiary w nich. Więc jeśli ktoś uważa Bogów wyłącznie za symbole wyższych ludzkich wartości, wyraża swój stosunek do nich w np. formie rytuału, to wcale nie musi wierzyć w ich istnienie jako nadprzyrodzonych bytów.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 10:57 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Rutilius napisał(a):
Nasz wniosek był następujący: pogaństwo domaga się czci dla Bogów, niekoniecznie wiary w nich. Więc jeśli ktoś uważa Bogów wyłącznie za symbole wyższych ludzkich wartości, wyraża swój stosunek do nich w np. formie rytuału, to wcale nie musi wierzyć w ich istnienie jako nadprzyrodzonych bytów.


Prr, albo rybki albo akwarium. Sam napisałeś pogaństwo=politeizm czyli wielobóstwo. Jeżeli zakładasz wielobóstwo to zakładasz istnienie bogów, nawet wcale nie musisz ich specjalnie do tego czcić. Skoro zakładasz istnienie bóstw, nawet jako platońskich ideałów to nie możesz być ateistą.
Zresztą po co w ogóle tworzyć takie bzdurne pojęcia jak politeista-ateista?

Co do kwestii poganin, neopoganin się nie wypowiem, bo to temat na długi zimowe wieczory. Co komu pasuje ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 11:38 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Najpierw zaznaczę, że sam nie jestem ateistą, więc nie wypowiadam się w swoim imieniu.
Kluczowym problemem jest tu rozumienie słowa "istnieć". Jeśli powiemy, że Bogowie istnieją jako pewne twory świadomości społecznej, osadzone tylko w niej, ideały kulturowe powiedzmy, albo jak symbole narodowe, które sie czci, ale którym się nie przypisuje niezależnego od narodu nadprzyrodzonego istnienia, to wtedy ateizm uzyskuje nieco odmienne znaczenie, jako zaprzeczenie nadprzyrodzoności. Sądzę, że żaden ateista nie będzie się upierał, iż Bogowie nie istnieją nawet tą formą istnienia (byłoby to zaprzeczenie rzeczywistości - empirycznie widzimy, że ludzie czczą Bogów, a zatem Bogowie istnieją w ich świadomości).
Był u nas też jeden ateista (ostatnie się nie pojawia, a szkoda), który utożsamiał Bogów z siłami czy prawami przyrody.
Element czci jest tu kluczowy dla pogaństwa, bo generalnie nie ma i nie było jakichś dogmatów czy teologicznej wykładni "co należy rozumieć pod pojęciem Bóstwa". Były regulacje jak należy je czcić. Do takich przynajmniej wniosków doszliśmy studiując pogaństwo helleńskie, może w innych nurtach jest inaczej.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL