Rutilius napisał(a):
Zakładasz, że ludzie, ich kultura "wymyśla Bogów". A może ich odkrywa? Może świat boski jest nieskończenie bardziej złożony, niż świat przyrody?.
Bardzo ciekawe ze poruszyles ten problem bo chcialam o czyms podobnym pisac do Asusa ale pod wzgledem ducha i swiadomosci. Wierze ze ksztalujemy naszych bogow a raczej ze nasze wyobrazenia o nich maja wplyw na to jacy oni sie nam beda jawic. Nie mniej jednak uwazam ze nie mozemy wymyslic nic co wczesniej juz nie istnieje jako mysl boska, boska idea wiec w tym sensie sie z toba zgadzam ze odkrywamy bogow. Tylko ze mnie wystarcza ci pierowtni bogowie bo w nich moim zdaniem zawiera sie wszysko. Samej sily politycznej nie bede czcila ale jako aspekt moge ja przypozadkowac jedemu z moich bogow - wytumacze to ponizej.
Rutilius napisał(a):
Ludzie odkrywali Bogów obserwując siebie i przyrodę. Czy Bóg władzy przejawia się tylko w społeczeństwie? A wilk "alfa" w watasze, czy w każdym stadzie zwierząt stadnych? Czy Afrodyta ogranicza swoje działanie tylko do sfery ludzi? Albo Hermes?
Dla mnie to co sie dzieje pomiedzy wilkami czy tygrysami i cala ich 'polityka' czy walka to cos co podlega bogowi dzikich zwierzat. Ludzie tez sa czescia przyrody, w pewnym sensie zwierzetami i niektore zachowania takze te polityczne mozna przypisac temu bogowi. Czym dla ciebie jest polityka, jakie sa jej poczatki? Rogaty bog jest i w przyrodzie i w ludziach, ludzie nie istnieja poza przyroda wiec bogowie nie moga sie ograniczyc tylko do ludzi. Rogaty ma wiele aspektow. Z drugiej strony polityka jako sila moze sie komus wydac bliska bogowi slonca - Ludwik XIV nawet nazywal siebie krolem slonce.
Rutilius napisał(a):
Nie wiem kogo masz na myśli mówiąc o wyłącznie kulturowych Bogach. Sądzę, że np. bobry, pająki, czy jaskółki były dobrymi uczniami Hefajstosa i Ateny.
Ja nie pisalam o tylko i wylacznie kulturowych bogach tylko o ich kulturowo wytworzonym wizerunku i aspektach dodanych przez kulture. Zanim kultury sie wyodrebnily i rozwinely kazda swoim indywidualnym torem uwazam ze wszelkie bostwa byly bardziej jednolite, pierwotne czy prymitywne i byc moze wszystkie te podobne do siebie bostwa wywodza sie z jednego panteony ludu indoeuropejskiego. Te pozniejsze bostwa maja duzo wspolnego z tymi pierowtnymi ale maja tez i nowe atrybuty. Dlatego sa postrzegane jako w pewnym sensie odrebne. Z drugiej strony czuje ze sa ciagle tymi samymi pierowtnymi bostwami tyle ze z nalecialosciami kulturowymi.
Rutilius napisał(a):
Dlatego mity opowiadają czasem, że np. Posejdon przemienił się w ogiera aby posiąść swą wybrankę, Zeus w białego byka aby posiąść Europę itd. Wyznawcy Platona widzą w tym niestety rzecz niegodną Bogów, dlatego, że wszelka cielesnośc wydaje im się niegodna boskości.
Tutaj wychodzi mi aspekt Rogatego jako boga plodnosci. Uwazam ze to tylko opowiesc symboliczna i nie traktuje tego doslownie a porownanie ci wyjatkowo nie wyszlo. Poczytaj troche o wicca zanim posadzisz wiccanke o podobienstwo do wyznawcow platona i poglad ze cielsnosc jest niegodna boskosci. Wicca jest nazywana takze kultem plodnosci.
Rutilius napisał(a):
Zakłądasz, że kultura nie jest częścią przyrody. Dla mnie jest formą w jakiej gatunek ludzki - część przyrody przystosował się do życia. Jest miejscem, w którym przejawiają sie dokładnie te sami siły przyrody co gdzie indziej. Kultura jest naturalna dla człowieka.
Nie, nie zakladam, wrecz przecinie. Kultura wynika z uwarunkowan przyrodniczych dlatego pewne jej aspekty sa nadal dla mnie aspektami bogow sil przyrody. Kiedy studiowalam antropologie kultury, nasz profesor zaczal swoj pierwszy wyklad od slow 'obojetnie o czym bedziemy mowili i tak wyladujemy w czyims lozku'. Zapamietalam to zdanie na cale zycie. Nie musisz mi wiec mowic ze kultura jest naturalna - ba wielokulturowosc jest naturalna co nie oznacza ze nie ma wspolnego mianownika, jedego zrodla. Kulture mozna w pewnym sensie zredukowac do przyrody dlatego nie jest dla mnie ten aspekt tak wazny, jest wtorny.
Rutilius napisał(a):
Może dlatego, że skupiasz sią na jej powłoce, konkretnych politykach, którzy uobecniają Zeusa lepiej lub (ostatnio zwykle) gorzej. Jak pisałem, czynnik kierujący (stadem, plemieniem i społeczeństwem) jest wymogiem natury, konstruktem kultury jest konkretna forma w jakiej się przejawia - obecnie demokratyczna, dawniej monarchiczna, jeszcze dawniej patriarchalna, wcześniej może gerontokratyczna czy jakaś inna.
Nie, nie skupiam sie na powloce i konkretnych politykach tak samo jak nie skupiam sie na powloce - konkretnych bogach. Ja wlasnie staram sie isc glebiej i widziec to co lezy u podstaw, co jest sila ktora kryje sie poza wladza polityczna. Czynnik kierujacy stadem? - Toz to Rogaty Bog.
Rutilius napisał(a):
Innymi słowy: różnorodność Bogów w danym panteonie nie jest IMHO arbitralna, wyraża naturę Boskości.
Różnorodność panteonów nie jest arbitralna, bo wyraża naturę ludzkości.
Zgadzam sie ze roznorodnosc wyraza nature bogow i ludzi ale nie zaczy ze ta natura w swej roznorodnosci nie jest jedyna.
Asus napisał(a):
Pisałem gdzies wyzej o tzw. "destylacji" - masz Myszkę Miki w świecie środkowym, a w kolejnych światach wyższych i niższych bęą części skłądowe tego ducha, jbardziej czyste, wydestylowane - oczywiście nie będą one już miały wszystkich cech Myszki Miki. Im wyżej/niżej tym prościej i czyściej(w sensie stęzenia). Co nie zmienia faktu, że duch Myszki Miki jest jeden, bo tylko jeden zawiera w sobie wszystkie elementy, wszystkie "duchy ducha".
To mi przypomina ze jeszcze ciagle nie odpowiedzialam ci na tego posta o zrodle. Bo wiesz ty pisales ze dla ciebie zrodlo jest wydesytlowane i proste a wydaje ci sie ze dla mnie nie. Wcale tak nie jest. Dla mnie tez zrodlo jest proste. Tylko ze.... jest to prostota ktora zawiera w sobie potencjal zloznosci. To esencja, ale esencja wszystkiego. To prawda ze im wyzej idziemy tym bardziej upraszczamy, dlatego na przykald ci wszyscy bogowie staja sie jednym bogiem a wszystkie boginie staja sie jedna boginia a jeszcze wyzej sa jedna wielka istota boska. Pisalam ze zrodlo to dla mnie nic ktore jest wszystkim, to jest nic ktore istnieje zanim pojawi sie wszystko ale zeby wszystko zaistnialo musi sie najpierw pojawic jako zmair, idea, mysl w tym niczym. Dlatego jest to prostota ale zlozona w swojej prostocie, tak jakby na pewnym poziomie esencja wszystkiego co jest rozne staje sie jedna esencja.
Asus napisał(a):
Oczywiście. Kontakt z tym duchdem jest możliwy jak z każdym innym. Mógłbym udać się w podróż i spotkać z Myszką Miki - tylko na wszystkich bogów NIE CHE :) Spotkanie z takim duchem mogłoby mnie bardziej popierdzielić niż spotkanie z najgorszym demonem podziemnego świata :wink:
Szkoda ze nie chcesz. :( Milam nadzieje ze sie spotkasz i powiesz mi jaki on jest. A wlasciwie czemu mogloby cie popierdziellic bardziej niz jakis demon?