Dobrze napisany i w duchu obiektywizmu, mimo iż autorem jest ksiądz

W interesujący sposób przedstawia ewolucję poglądów chrześcijan na kwestie magii, w tym także czarownictwa.
Kilka fragmentów:
Cytuj:
wizja wczesnej a skutecznej separacji religii i magii ma jednak mało wspólnego z realnym i długotrwałym procesem chrystianizacji
Cytuj:
Prośba kierowana do Boga ze czcią i uległością charakteryzuje religię, zaś wymuszanie czegoś na siłach nadprzyrodzonych poprzez spełnienie odpowiedniego obrzędu, wykonanie należnego gestu, wypowiedzenie stosownej formuły, czyli dążenie do osiągnięcia celu automatycznie i manipulacyjnie – jest magią. Tak pojmowane rozróżnienie pochodzi z XVI wieku, gdy protestanci zarzucali katolikom uprawianie magii. Antropologowie przyjęli je na przełomie XIX i XX wieku, a dziś dostrzegają jego ograniczoność.
Modelowe i realne (jakże bogate w swej złożoności i niekonsekwencji) postawy ludzi różniły się zawsze, a relacje magii i religii w każdej epoce mierzyć trzeba ówczesnym jej pojmowaniem. pamiętając przy tym, że subtelnościami definicji zajmowali się intelektualiści, masy zaś mało się nimi interesowały, uznając przesądy, stosując zaklęcia, wierząc we wróżby. A zabranianie praktyk magicznych przez władze duchowne czy świeckie samo stawało się rytuałem, którego skuteczność była nikła, niezależnie od częstotliwości ponawianych zakazów. Także granice między magią naturalną, będącą przedpolem nauki, a magią demoniczną, rodzajem zniekształconej postaci religii, ulegały w ciągu wieków przesunięciom.
Autor dowodzi, że początkowo Kościół katolicki odnosił się do praktyk magicznych dość pobłażliwie, raczej napominając niż karząc:
Cytuj:
Synod w Ancyrze (dzisiejsza Ankara, 314 r.) postanowił: ,,Ci, którzy zasięgają rady wróżbitów i postępują zgodnie ze zwyczajami pogańskimi albo wprowadzają do swych domów ludzi do rzucania czarów lub dokonania oczyszczeń, zgodnie z kanonem winni odbyć pokutę pięcioletnią”, bez prawa uczestniczenia w Eucharystii (Dokumenty synodów od 50 do 381 roku, oprac. A. Baron, H. Pietras, Kraków 2006, s. 68).
Zgubne dla praktykujących magię lub o jej praktykowanie posadzanych okazały się zmiany w XII wieku:
Cytuj:
Zmiany postaw wobec magii wywołało pojawienie się w XII wieku waldensów i katarów. Oba heterodoksyjne ruchy, podważające nie tylko autorytet Kościoła, ale i zastany porządek świata, spotkała fala agresji ze strony władców i tłumu. W latach 1179–1215 papieże i cesarze wypracowali tryb postępowania inkwizycyjnego. Grzegorz IX (1227–1241) rozesłał po Europie wędrownych tropicieli heretyków. Wobec przesłuchiwanych inkwizytorzy (z reguły dominikanie, czasem franciszkanie) mieli prawo stosowania tortur, a stawiane podsądnym pytania dotyczyły także różnych form magii i przyzywania diabła
Potem nastąpiło to, co znamy jako polowania na czarownice, które chyba w wiekszości czarownicami nie były.
Artykuł obecnie dostępny na:
http://media.wp.pl/kat,51954,wid,974637 ... Bpage%5D=7
Autor: KS. JAN KRACIK, historyk Kościoła, prof. dr hab