Właśnie dostałam takiego linka:
http://www.pudelek.pl/artykul/9523/list ... dlas_mnie/
Niby śmieszne, a w gruncie rzeczy trochę smutne, że ktoś tak kompletnie i to w uwłaczający dla neopogan sposób używa określenia "neopogaństwo".
"Dziewczyno - apelujemy o umiar! Przecież to już jest jakieś neopogaństwo, kult jednostki. Czekać na mrozie, patrząc przez szybę na Edytę Górniak pijącą ciepłą herbatkę? Czy ona jest jakimś bożkiem? Przecież to tylko rozkapryszona, niesympatyczna kobieta z ładnym głosem."