Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 1 sierpnia 2026, 06:13

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: postępująca "lucyferyzacja" dzieci przez Harrego P
PostNapisane: wtorek, 5 lutego 2008, 12:38 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 16 stycznia 2008, 14:33
Posty: 84
Lokalizacja: świętokrzyskie
Ogólne pomieszanie z poplątaniem
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=8374


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 5 lutego 2008, 18:49 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 12 września 2007, 20:43
Posty: 156
Lokalizacja: Łuków
wysiadłam w połowie. ale czego się spodziewać po moim ulubionym radiu :twisted:

_________________
Things which are gone in the morning:
confidence, women, true stories, kisses...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 5 lutego 2008, 21:58 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Mnie specjalnie ten artykuł nie rozbawił, tym bardziej że autor uznawany jest w niektórych środowiskach jako autorytet i ekspert w sprawach sekt, new age, satanizmu itd. Innymi słowy bardzo dużo ludzi mu uwierzy. Tymczasem, jak widać, mocno plącze pojęcia i żongluje kontekstami kulturowymi (starożytni poganie nie mieli nic wspólnego z satanizmem, bo o Szatanie nawet nie słyszeli), a nawet zniekształca sens pewnych teorii naukowych jak choćby tej teorii o mechanizmie kozła ofiarnego. Tymczasem ani chrześcijaństwo nie jest całkowicie tego mechanizmu pozbawione (inaczej trzeba by zakwestionować zrzucanie grzechów na Jezusa i zabijanie go w "ofierze za nasze grzechy" - to typowy przykład działania takiego mechanizmu, zabić kogoś za własne niepowodzenia), ani nie da się tym mechanizmem wyjaśnić w całości przywoływanego w artykule zjawiska aborcji.
W skrócie, ale trafnie mechanizm kozła ofiarnego opisany jest w wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kozio%C5%82_ofiarny
Mechanizm kozła ofiarnego polega na tym, iż grupa społeczna w momencie kryzysu, dezintegracji czy zagrożenia, by powrócić do stanu utraconej równowagi, obiera sobie ofiarę, która staje się obiektem zbiorowej agresji całej grupy. Agresja ta ma na celu śmierć bądź różnego rodzaju wykluczenie ofiary (wypędzenie, wykluczenie symboliczne - np. opaski z "gwiazdą Dawida" lub przezwiska w grupie rówieśniczej). Grupa wmawia sobie bowiem, że ofiara ta ponosi winę za nieszczęście lub zagrożenie, które doprowadziło do kryzysu, dezintegracji grupy.

Co więcej mechanizm ten jest rzadziej stosowany przez grupy tolerancyjne, pluralistyczne i składające się z "odmieńców" niż przez wyznawców "jedynie słusznych religii".

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 5 lutego 2008, 22:37 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać... facet, który jest (jak pisze Amvaradel) autorytetem, kompletnie nie ma pojęcia, o czym pisze! Aztekowie jako sataniści i papcio Crowley jako buddysta. Aborcja jako ofiara feministek ku czci szatana. Polański kumplem LaVeya. Cud, że mój mózg zniósł przeczytanie tego "czegoś" do końca.
Do tego "wiccanizm" i "wiccanistyczna ideologia" nie przestają mnie zadziwiać mimo wszystko...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 6 lutego 2008, 00:53 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Mały off top:
Cytuj:
papcio Crowley jako buddysta

Crowley miał sporo wspólnego z buddyzmem. Szczególnie zanim opracował system Thelemy.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 6 lutego 2008, 19:45 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Proszę wybaczyć, jestem kiepska z historii ;)
Mam jednak nadzieję, że to nie był ten buddyzm, w którym składa się ofiary z ludzi w którym się lubował nazizm niemiecki?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 6 lutego 2008, 21:04 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
Mam jednak nadzieję, że to nie był ten buddyzm, w którym składa się ofiary z ludzi w którym się lubował nazizm niemiecki?

Masz pewnie na myśli ten fragment:
Cytuj:
to w pogaństwie występują kulty ofiarnicze, nie wykluczając buddyzmu, który jednostronnie traktowany jest jako wyłącznie pokojowa i pacyfistyczna religia wyrzekająca się radykalnie wszelkiej przemocy. Ofiary z ludzi w buddyzmie współczesnym zaprzeczają chyba tylko wyidealizowanym europejskim wyobrażeniom na jego temat, nie zaś pełnej przemocy historii samego buddyzmu. Jeszcze w XX wieku, jak zaświadcza o tym dzieło słynnego Dża-lamy, który uważał się za wcielenie Mahakali, Wielkiego Czarnego Boga - niektórzy buddyści składali rytualne ofiary z ludzi, wyrywając im serca na żywo, podczas rytualnych śpiewów (A. Kurajew).


Zgodzić się trzeba, że w pogańskich religiach były ofiary ze zwierząt i ludzi. Ale w buddyzmie? Po pierwsze buddyzm nie jest typową religią pogańską, bo w założeniach jest bardziej ateistyczny niż politeistyczny. Po drugie, jak ktoś tłumaczy tytuł Mahakala jako "Wielki Czarny Bóg", to powątpiewam, czy ta osoba w ogóle ma jakąś wiedzę. Mahakala to tytuł bogini Kali (Wielka Kala), której owszem, składano ofiary z ludzi i innych zwierząt, ale Kali to bogini hinduistyczna... A hinduizm to inna bajka niż buddyzm. Artykuł pozbawiony jest naukowych przypisów, więc trudno odnieść się do pewnych rewelacji, podpisuję się pod zdaniem Deirdre, że to pomieszanie z poplątaniem.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 6 lutego 2008, 23:15 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Mam na myśli, to, co napisałaś. Że cały wątek o buddyzmie jest bez sensu.
Właściwie, to wszystkie wątki są bez sensu :D

Jeśli zaś gość się odnosi do "Kodu da Vinci" w publikacji... khekhe... naukowej, czy niechby nawet popularnonaukowej to jest źle... oj... źle...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 6 lutego 2008, 23:42 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 20 listopada 2007, 00:12
Posty: 47
Lokalizacja: Gdańsk - okolice
Mam znajomych, którzy są Adwentystami dnia siódmego (To takie chrześcijańskie wyznanie apokaliptyczne).
Dla nich wszystko co jest poza prawdą biblijną pochodzi od szatana.
Pod wpływem szatana wg nich pozostają też całe narody i całe rejony świata. W ich rozumieniu to prawie cały świat jest zdemonizowany. Prawowierni są jedynie oni i nikt inny.
Radio maryja w podobnym tonie nadaje.

Co do buddyzmu to w klasztorach tybetańskich można spotkać ludzkie skóry, które kiedyś zdjęto z niebuddyjskich szamanów.
Cóż, w każdej religii są tylko ludzie i bywa że zdarzają się takie nieprzyjemne przypadki.

_________________
Największa siła jest ukryta w największej słabości


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 7 lutego 2008, 00:18 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 stycznia 2008, 17:36
Posty: 627
Lokalizacja: Zachodnie rubieże
Wiecie, myślałam, że to może być zabawne, jak się spotka taka osobę w realu, i zacznie ona najpierw umoralniać i nawracać, a potem grzmieć z ambony.
Ale wcale tak nie jest.
Strasznie męczący typ towarzystwa, zwł. kiedy akurat się siedzi w tym samym przedziale, czyta książkę o czarownikach i wróżbitach, a ktoś ci wsuwa pod nos Nasz Dziennik- i ciasteczko.
...poczułam się jak w bajce, trop ciasteczkami prosto do domku czarownicy XD
Poza tym z tymi ludźmi nie ma dyskusji, są nastawieni tylko na przytaknięcie, nigdy na rozmowę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2008, 13:04 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Gedeon napisał:
Cytuj:
Mam znajomych, którzy są Adwentystami dnia siódmego (To takie chrześcijańskie wyznanie apokaliptyczne).
Dla nich wszystko co jest poza prawdą biblijną pochodzi od szatana.
Wiem, o co chodzi, sama znałam podobne osoby. jednak co innego twierdzić/ wierzyć, że inni się mylą, są pod wpływem Szatana itp. a co innego oskarżać innych o krwawe ofiary. W tym drugim przypadku wypadało by trzymać się faktów.
Cytuj:
Co do buddyzmu to w klasztorach tybetańskich można spotkać ludzkie skóry, które kiedyś zdjęto z niebuddyjskich szamanów.
Buddyzm tybetański powstał przez połączenie buddyzmu z pierwotną religia Tybetańczyków bon (a w bon występowały krwawe ofiary). Buddyzm tybetański nie jest jednorodny, występuje w nim wiele podziałów na szkoły i sekty, których nauki nieco różnią się od siebie. Jednak główny nurt tej religii jest bardzo daleki od takich praktyk, Dalajlama jest pacyfistą i wegetarianinem.
Gdyby stosować "logikę" podobną do autora tekstu, można "udowodnić" wszystko np. mormoni propagują poligamię i mormoni są sektą chrześcijańską = chrześcijanie propagują poligamię. Albo: Stary Testament gloryfikuje krwawe ofiary i ludobójstwo a Kościół katolicki uznaje Stary Testament za pismo święte = Kościół katolicki gloryfikuje krwawe ofiary i ludobójstwo.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2008, 16:42 
Offline
Adwokat diabła

Dołączył(a): wtorek, 18 września 2007, 12:47
Posty: 197
Amvaradel napisał(a):
jednak co innego twierdzić/ wierzyć, że inni się mylą, są pod wpływem Szatana itp. a co innego oskarżać innych o krwawe ofiary. W tym drugim przypadku wypadało by trzymać się faktów.


A po co? Przecież celem jest odwiedzenie ludzi od Zła. Nawet jak się trochę przy tym skłamie... to przecież cel uświęca środki.

Warto sobie tutaj przeczytać rozmowę Ekskwizytora Vorbisa i Bruthy w "Pomniejszych Bóstwach" Pratchetta (poniżej moje tłumaczenie z angielskiego znalezionego na sieci, bo polskiego wydania nie mam pod ręką):

Cytuj:
- Chciałbym o coś spytać.
- Pytaj więc.
- Co stało się z Bratem Murduckiem?
W rytmie laski Vorbisa stukającej o bruk dało się wyczuć najlżejsze zawahanie. Potem ekskwizytor powiedział:
- Prawda, mój Brutho, jest jak światło. Czy wiesz, czym jest światło?
- Ono... pochodzi ze słońca. I z księżyca, i z gwiazd. I świec. I lamp.
- I tak dalej - dokończył Vorbis, kiwając główą. - Oczywiście. Ale istnieje też inny rodzaj światła. ?wiatło, które wypełnia nawet najciemniejsze miejsca. Ono musi istnieć. Gdyby bowiem nie istniało to metaświatło, jak można byłoby dojrzeć ciemność?
Brutha nie odpowiedział. Brzmiało to zbytnio jak filozofia.
- Podobnie jest z prawdą - rzekł Vorbis. - Istnieją pewne rzeczy, które wydaj się być prawdziwe, mają wszelkie oznaki prawdziwości, ale nie są rzeczywistą prawdą. Rzeczywista prawda musi czasem być chroniona labiryntem kłamstw.
Zwrócił się do Bruthy. - Czy rozumiesz, o czym mówię?
- Nie, panie Vorbisie.
- Otóż to, co objawia się naszym zmysłom, nie jest podstawową prawdą. Rzeczy, które można zobaczyć, usłyszeć czy wykonać cieleśnie, to zaledwie cienie głębszej rzeczywistości. Będziesz musiał to zrozumieć, w miarę jak rozwijać się będzie twoja kariera w Kościele.
- Jednak w tej chwili, panie, znam tylko trywialną prawdę, prawdę dostępną z zewnątrz - powiedział Brutha. Czuł się, jakby stał na brzegu otchłani.
- Wszyscy tak zaczynamy - życzliwie odpowiedział Vorbis.
- Czy więc Efebianie zabili Brata Murducka? - nie ustępował Brutha. Teraz przesuwał się ostrożnie wzdłuż brzegu ponad ciemnością.
- Jak mówię, w najgłębszym sensie prawdy zrobili to. Nie przyjmując jego słów w swoje serca, swoją nieugiętością z pewnością go zabili.
- Jednak w trywialnym sensie prawdy - powiedział Brutha, dobierając każde słowo z troską, jaką inkwizytor mógłby okazywać swojemu pacjentowi w czeluściach Cytadeli - w trywialnym sensie, Brat Murdock zmarł, oczywiście, w Omni, ponieważ nie zmarł w Efebie, tam go zaledwie wykpiono, ale zaistniały obawy, że inni członkowie Kościoła mogą nie zrozumieć tej głębszej prawdy, a zatem rozgłoszono, że to Efebianie go zabili, w trywialnym sensie, dając w ten sposób tobie i tym, którzy dojrzeli prawdę zła Efebu, przyczynę aby zapoczątkować sprawiedliwe działania odwetowe.


Cytuj:
Albo: Stary Testament gloryfikuje krwawe ofiary i ludobójstwo a Kościół katolicki uznaje Stary Testament za pismo święte = Kościół katolicki gloryfikuje krwawe ofiary i ludobójstwo.


Na tym się możesz przejechać, bo kościół katolicki faktycznie gloryfikował krwawe ofiary i ludobójstwo i do tej pory nie przestał. I między innymi Starym Testamentem się przy tym podpierał. O krucjatach już nie będę mówić, bo to było dawno temu. Ale z bardziej niedawnej historii, papież był w całkiem dobrej komitywie z Hitlerem.

A obecnie wysocy oficjele KRK nawołują do rezygnacji z używania prezerwatyw, argumentując, że po pierwsze (to prosto z Watykanu!) prezerwatywy mają dziurki przepuszczające wirus HIV, a po drugie (jak dowiadujemy się od arcybiskupa Mozambiku) fabryki w Europie celowo i podstępnie nadziewają prezerwatywy wirusami, żeby szybciej wykończyć i skolonizować Afrykę.

Więcej tutaj:
http://www.guardian.co.uk/aids/story/0, ... 68,00.html
http://www.guardian.co.uk/aids/story/0,,2177870,00.html

Jeśli to nie jest ludobójstwo, na dodatek kłamliwe, pod egidą "cel uświęca środki", to ja nie wiem co nim jest.

pp,
_3Jane

_________________
You can set the controls for the heart or the knees
And the meek will inherit what they damned well please
Get ahead, go figure, go ahead and pull the trigger
Everything under the gun.
- Sisters of Mercy, "Under the Gun"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 9 marca 2008, 23:52 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 11:43
Posty: 83
Lokalizacja: Poznań
gedeon44 napisał(a):

Co do buddyzmu to w klasztorach tybetańskich można spotkać ludzkie skóry, które kiedyś zdjęto z niebuddyjskich szamanów.
Cóż, w każdej religii są tylko ludzie i bywa że zdarzają się takie nieprzyjemne przypadki.



Tak się tylko zastanawiam z jakiego źródła pochodzi ta informacja o skórach szamanów, czy mógłbyś podać?

Bo mam w okolicach znajomego Tybetańczyka który z 30 lat spędził w klasztorze, ale obecnie jest w Polsce na uchodźctwie i chętnie zapytałabym go czy faktycznie takie rzeczy się tam zdarzały. Oczywiście nie znaczy to, że jest nieomylny...czy, że akurat w jego klasztorze takie się zdarzyły, tylko po ostatnim cyklu wykładów na temat buddyzmu w trakcie których obalono całkiem sporo mitów, mam potrzebą sprawdzania ...no...w zasadzie wszystkiego;) A swoją drogą może coś więcej na ten temat wie...

To nic osobistego:)

Pozdrawiam i będę wdzięczna za informacje:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 139 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL