Albo neguje coś, co siedzi w nim, kto wie, może sam jest homoseksualistą i mu to przeszkadza? Biorąc pod uwagę fakt, że mówił "tak jak w naszym domu" koleś miał żonę i dzieci, może przeszkadzało mu jego miejsce w domu, jakiś kompleks, problemy z dziećmi, na które na siłę próbował znaleźć wytłumaczenie inne niż błąd wychowawczy itd. Szczerze mówiąc, jak podejść do tego filmiku z dystansem to jest to nawet zabawne, ale za bardzo bałam się o te z dzieci, których rodzice mu uwierzyli. Przerzucą się na nowsze, bardziej brutalne i bardziej "wymóżdżające" bajki. Chociaż, gdyby się przerzuciły np. na Pixara, to nie byłoby takiej tragedii.
Pozdrawiam,
Yuriko